(Wiadomość utworzona zbyt dawno temu. Odpowiedź niemożliwa.)
Ludzie lubią gry w których się zabija.
olej
2003-10-31 20:40:54 UTC
Ludzie lubią gry w których się zabija. Dlaczego? Bochcą się pobawić ludzkim
życiem? Bo chcą się nauczyć zabijać? Bo chcą się pobawić? Dlaczego? No
dlaczego? Czy ktoś zna odpowiedź? Ja sam wolę gry przygodowe i strategiczne, a
mordówki mnie nie urządzają.
--
============= P o l N E W S ==============
archiwum i przeszukiwanie newsów
http://www.polnews.pl
w***@poczta.onet.pl
2003-10-31 20:57:41 UTC
Post by olej
Ludzie lubią gry w których się zabija. Dlaczego? Bochcą się pobawić ludzkim
życiem? Bo chcą się nauczyć zabijać? Bo chcą się pobawić? Dlaczego? No
dlaczego? Czy ktoś zna odpowiedź?
Sądzę, że tak naprawdę to większośc graczy nie myśli w takich kategoriach -
zabijają, bo takie są reguły gry i nie zastanawiają się nad moralną stroną
zajęcia- przecież... to tylko gra. Choć muszę przyznać, że moim ulubieńcem jest
Thief, gdzie "nie należy zostawiać po sobie bałaganu"

Wada
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Zillameth
2003-10-31 21:10:18 UTC
Post by olej
Ludzie lubią gry w których się zabija. Dlaczego? Bochcą się pobawić ludzkim
życiem? Bo chcą się nauczyć zabijać? Bo chcą się pobawić? Dlaczego? No
dlaczego? Czy ktoś zna odpowiedź? Ja sam wolę gry przygodowe i strategiczne, a
mordówki mnie nie urządzają.
Nie ma to jak mały troll z wieczora, prawda? W grach, w których się zabija,
nie chodzi o zabijanie, tylko o współzawodnictwo. To w zasadzie takie samo
współzawodnictwo jak grze strategicznej. Dość dosadną formę zabijania nadaje
mu się ze względu na wymogi konwencji, w której utrzymana jest dana gra. Ta
konwencja jest typowa dla naszej kultury - zabijanie masz i w Czterech
Pancernych, i w Panu Tadeuszu, a przecież nikt nie zarzuca tym utworom, że
gloryfikują przemoc, a ich odbiorcy lubią utwory, w których się zabija.
Zauważ, że śmierć jest w nich (i w grach też) pokazywana w sposób niezwykle
umowny. Gry (i inne utwory), które skupiają się na śmierci jako takiej oraz
na jej efektownym odwzorowywaniu, są stosunkowo rzadkie i raczej nie budzą
większego entuzjazmu (ludzie generalnie nie lubią, gdy im pokazywać takie
obrzydliwości). Z kolei gdy się już mówi o walce na śmierć i życie, trudno
jest temat zabijania przemilczeć tak, aby uniknąć popadania w komediowość
lub groteskę.

Walka na śmierć i życie jest z kolei popularnym motywem, ponieważ jest
bardzo dramatyczna - jeśli się nie wykażesz, zapłacisz najwyższą cenę. To
sprawia, że gracz bardziej angażuje się emocjonalnie w rozgrywkę, a
przyjemność z wyjścia cało z opresji jest większa. Można oczywiście zrobić
grę, w której gracz ryzykuje życiem, a sam nie zabija (np. Thief), ale to
ogranicza swobodę autorów gry, gdyż muszą oni jakoś zniwelować tę oczywistą
nierówność szans (w Thiefie np. gracz ma do dyspozycji pałkę, przy pomocy
której może przeciwników ogłuszać - zauważ, jak umowna i w sumie czysto
formalna jest tutaj różnica między "zabiciem" strażnika a "ogłuszeniem" go -
tak naprawdę w obu przypadkach po prostu zbijamy pionek z planszy, tylko
inaczej to nazywamy).


Pozdr.

--
Jacek "Zillameth" Wesołowski
***@jimp.neostrada.pl
FAQ grupy prgk.rpg - http://faq.prgk.net/rpg.txt
Betinho
2003-10-31 21:12:48 UTC
Ludzie lubi± gry w których siê zabija. Dlaczego? Bochc± siê pobawiæ
ludzkim
¿yciem? Bo chc± siê nauczyæ zabijaæ? Bo chc± siê pobawiæ? Dlaczego? No
dlaczego? Czy kto¶ zna odpowiedŒ?
S±dzê, ¿e tak naprawdê to wiêkszo¶c graczy nie my¶li w takich
kategoriach -
zabijaj±, bo takie s± regu³y gry i nie zastanawiaj± siê nad moraln± stron±
zajêcia- przecie¿... to tylko gra. Choæ muszê przyznaæ, ¿e moim ulubieñcem
jest
Thief, gdzie "nie nale¿y zostawiaæ po sobie ba³aganu"
Wada
Nieprawda. Im wiecej krwi tym lepiej. Jak wiadomo zyciem kieruje seks i
przemoc. To sprawia frajde. Dlatego wiekszosc lubi filmy w ktorych sie tylko
strzelaja, morduja, z wybuchami a nie ambitne kino. To samo z grami. Fajnie
postrzelac i zaspokoic instykty z dzungli
balth
2003-10-31 21:18:55 UTC
[..]> dlaczego? Czy kto¶ zna odpowiedŒ? Ja sam wolê gry przygodowe i
strategiczne, a
mordówki mnie nie urz±dzaj±.
A kogo to obchodzi? ;->


bye

balth
valdi200
2003-10-31 21:21:33 UTC
Zajebi¶cie jest siê móc wy¿yæ na jakiej¶ strzelance, a jeszcze jak jest
krwawa to juz pe³en odlot:) Najlepsz± tak± gierk± w jak± do tej pory gra³em
jest Soldier of Fortune 1. Nie ma to jak komu¶ rêkê g³owe albo noge
odstrzeliæ. Lepiej pograæ w gre ni¿ i¶æ na mecz i najebaæ komu¶ sêków:)))


..::VALDI200::..
a-openax6bc,***@450, Riva tnt2m64 32MB,SB Live
128 MBSDram cd 40xLG, CD-rw 48x24x28 LG.monitor17"Likom
ReddyS
2003-10-31 21:24:09 UTC
w których siê zabija,
Swietne, nic dodac nic ujac:)
Chyle czola:)
--
"Never Say Never"

XboX&PS2&GBA_SP&...

ReddyS
Tomasz "Warui" Nowakowski
2003-10-31 21:54:40 UTC
#### The only sign of human I found in the Caverns of Chaos
Post by olej
Ludzie lubią gry w których się zabija. Dlaczego? Bochcą się pobawić
ludzkim życiem?
Eee... tak podróbka. To bym raczej jakimś politykiem, albo lepiej
dyktatorem został.
Post by olej
Bo chcą się nauczyć zabijać?
To bym poszedł do wojska, a nie go unikał.
Post by olej
Bo chcą się pobawić?
To bym... hej, przecież właśnie po to gram, żeby się pobawić :) A Ty po
co grasz ? Dla przeżyć metafizycznych ?
Post by olej
Dlaczego? No dlaczego? Czy ktoś zna odpowiedź? Ja sam wolę gry
przygodowe i strategiczne, a mordówki mnie nie urządzają.
Heh... czyli mordowanie wirtualnych ludzików w ilościach hurtowych
(strategie) jest bardziej słuszne moralnie od mordowania ilości
detalicznych ?

Jak to mówią "zabicie jednego człowieka to morderstwo, tysiąca to
statystyka" (czy jakoś tak).

A resztę napisał już zawsze czujny Zill.
--
Tomasz "Warui" Nowakowski of clan Brujah

"It is Caine from whom we all come, our sire's sire."
Sir-Torpeda
2003-10-31 23:02:36 UTC
Nie ma to jak ma³y troll z wieczora, prawda? W grach, w których siê
zabija,
nie chodzi o zabijanie, tylko o wspó³zawodnictwo.
Nie, ¿ebym siê z Tob± nie zgadza³, bo m±drze piszesz, ale nie powiesz
mi, ¿e w tych grach chodzi o "wspó³zawodnictwo":
- Postal 2;
- Sadist (1 i 2);
- taka gierka, (shareware), widok z góry, gdzie na bohatera atakuje
mnóstwo jakich¶ obcych dziwnych - tytu³u nie pamiêtam :> - wiem, ¿e
mo¿na by³o perki dostawaæ za ile¶ zabiæ i bronie zmieniaæ:).

^_^ Pozdrawiam
--
Sir-Torpeda / fve-***@jc.cy [rot13]
Valkiria Network - www.valkiria.net
Zastêpca Redaktora Naczelnego Tawerny RPG - www.tawerna.rpg.pl
Zillameth
2003-10-31 23:22:57 UTC
Nie, żebym się z Tobą nie zgadzał, bo mądrze piszesz, ale nie powiesz
Nieco niżej w tej samej wiadommości napisałem: "Gry (i inne utwory), które
skupiają się na śmierci jako takiej oraz na jej efektownym odwzorowywaniu,
są stosunkowo rzadkie i raczej nie budzą
większego entuzjazmu (ludzie generalnie nie lubią, gdy im pokazywać takie
obrzydliwości)." Gry takie jak Postal czy Schodospad to nisza i większość
ludzi, którzy je widzieli, mówi, że są chore, nawet jeśli im się podobają.
:-)


Pozdr.

--
Jacek "Zillameth" Wesołowski
***@jimp.neostrada.pl
FAQ grupy prgk.rpg - http://faq.prgk.net/rpg.txt
Tomasz "Warui" Nowakowski
2003-10-31 23:52:36 UTC
#### The only sign of human I found in the Caverns of Chaos
Nie, żebym się z Tobą nie zgadzał, bo mądrze piszesz, ale nie powiesz
- Postal 2;
- Sadist (1 i 2);
- taka gierka, (shareware), widok z góry, gdzie na bohatera atakuje
mnóstwo jakichś obcych dziwnych - tytułu nie pamiętam :> - wiem, że
można było perki dostawać za ileś zabić i bronie zmieniać:).
Każda reguła ma swój wyjątek. Zresztą głupotą jest przykładać jedno
wytłumaczenie do wszytkiego.

A CrimsonLand (ostatnia wspomnina) jest spoko :] Ale nie wrzucałbym tego
do jednego worka z Postalem i Sadistem, raczej do tego z np. Will Rock
czy Serious Sam.
--
Tomasz "Warui" Nowakowski of clan Brujah

"It is Caine from whom we all come, our sire's sire."
DeXtoR27
2003-11-01 00:18:06 UTC
Post by Sir-Torpeda
ale nie powiesz
stary a co ty byś chciał ... zobacz na historię ludzi i powiedz mi czy
było kiedyś jakieś stulecie bez jakieś wojny ... ludzie to już mają w
genach i nic na to nie poradzisz ... dzięku bogu mamy teraz komputerki
i zamiast nawalać się po pysku można skopać czasem komuś dupsko
wirtualnie ... nie żebym popierał takie debilne gry jak postal, wg mnie
to nie powinno się ich udostępniach dzieciom poniżej 18 roku życia ...

zobacz takich arabów ... komputerów nie mają i co rusz lecą na jakiś
dżihad ;)))) ... ja bym zrzucił im tam pare PC z preinstalowanym
Counter Strike i mamy na jakiś czas spokój ... chociaż pewnie po jakimś
czasie na serwerach pojawi się sporo cheatujących terro ;)))
--
DeXtoR
gg: 3811238
ICQ: 162295582
www.dextor.prv.pl
DeXtoR27
2003-11-01 00:21:51 UTC
Post by Tomasz "Warui" Nowakowski
To bym poszedł do wojska, a nie go unikał.
ja byłem było super ... ale doszedłem do wniosku że jako wirtualny
wojownik lepiej się sprawuję ... na żywo jak dorwałem się do kałacha to
po wyjebaniu niemal całego magazynka w tarczę ona nadal wstała
niewzruszona ... nie wiem może robiła uniki i nie zauwazyłem :))

a że w wojsku byłem to nawet się cieszę ... mogę teraz powiedzieć że
strzelałem z AK-47 a nie tylko że biegałem po de_dust z jakąś teksturą
w łapie ;))
--
DeXtoR
gg: 3811238
ICQ: 162295582
www.dextor.prv.pl
DeXtoR27
2003-11-01 00:29:33 UTC
Post by DeXtoR27
nadal wstała
znaczy stała .. żeby wstać to bym musiał najpierw w nią trafić :D
--
DeXtoR
gg: 3811238
ICQ: 162295582
www.dextor.prv.pl
Tomasz "Warui" Nowakowski
2003-11-01 00:53:35 UTC
#### The only sign of human I found in the Caverns of Chaos
Post by DeXtoR27
a że w wojsku byłem to nawet się cieszę ... mogę teraz powiedzieć że
strzelałem z AK-47 a nie tylko że biegałem po de_dust z jakąś teksturą
w łapie ;))
Zaczynam się Ciebie bać ;)
--
Tomasz "Warui" Nowakowski of clan Brujah

"It is Caine from whom we all come, our sire's sire."
TRH alias Bubby
2003-11-01 01:04:42 UTC
S±dzê, ¿e tak naprawdê to wiêkszo¶c graczy nie my¶li w takich
kategoriach -
zabijaj±, bo takie s± regu³y gry i nie zastanawiaj± siê nad moraln± stron±
zajêcia- przecie¿... to tylko gra. Choæ muszê przyznaæ, ¿e moim ulubieñcem
jest
Thief, gdzie "nie nale¿y zostawiaæ po sobie ba³aganu"
W Hitman:Codename47 za ka¿dego nie potrzebnie zabitego policjanta czy cywila
dostawa³o siê punkty karne na koniec i odbierali z koñcowego wynagrodzenia
kasê. A w drugiej czê¶ci najlepsze wyniki osi±ga³o siê tylko gdy po
ukoñczeniu misji martwy by³ wy³±cznie cel, a inny ludzie nie koja¿yli naszej
osoby z morderstwem.

Tak powinny byæ teraz porjektowane scenariusze gier. Ma³o zabijania, du¿o
my¶lenia i kombinowania.
cioruss
2003-11-01 01:24:51 UTC
Post by Tomasz "Warui" Nowakowski
#### The only sign of human I found in the Caverns of Chaos
Post by Sir-Torpeda
- taka gierka, (shareware), widok z góry, gdzie na bohatera atakuje
mnóstwo jakich¶ obcych dziwnych - tytu³u nie pamiêtam :> - wiem, ¿e
mo¿na by³o perki dostawaæ za ile¶ zabiæ i bronie zmieniaæ:).
Ka¿da regu³a ma swój wyj±tek. Zreszt± g³upot± jest przyk³adaæ jedno
wyt³umaczenie do wszytkiego.
A CrimsonLand (ostatnia wspomnina) jest spoko :] Ale nie wrzuca³bym tego
do jednego worka z Postalem i Sadistem, raczej do tego z np. Will Rock
czy Serious Sam.
doskonale porownanie. crimson to taki serius sam w 2d :)) jak nie lepiej.
zreszta polecam wszystkim.

pozdro
Janusz Mrzigod
2003-11-01 07:10:58 UTC
Ludzie lubi± gry w których siê zabija. Dlaczego? Bochc± siê pobawiæ
ludzkim
¿yciem? Bo chc± siê nauczyæ zabijaæ? Bo chc± siê pobawiæ? Dlaczego? No
dlaczego? Czy kto¶ zna odpowiedŒ? Ja sam wolê gry przygodowe i
strategiczne, a
mordówki mnie nie urz±dzaj±.
Oczywi¶cie w przygodówkach i grach strategicznych siê nie zabija :)

Kolego, weŒ tak± Phantasmagoriê (albo i dwie) - horror pe³en krwi, tortur
etc. Albo Dreamweb. To z przygodówek - starszych, bo nie grywam w takie gry.

A je¶li chodzi o strategie, no to ja przepraszam. Poka¿ mi strategiê, w
której nie zabija siê i nie niszczy jednostek przeciwnika. Tyle ¿e to
wszystko obserwuje siê z daleka, jakby walczy³y dwa stada mrówek, wiêc Ciê
to nie razi? To pomy¶l sobie, ¿e przecie¿ dowodzisz jednostkami ¿ywych istot
(albo kierowanymi przez ¿ywe istoty) i niszczenie tych jednostek TO TE¯
ZABIJANIE. (z wyj±tkiem nielicznych jednostek zrobotyzowanych oraz Z: Steel
Soldiers :)

Ma³o tego, jako mi³o¶nik gier strategicznych jeste¶ wrêcz masowym morderc±!
Nie szkodzi, ¿e nie robisz tego sam, tylko rêkoma w³asnych jednostek - ale
TO TY wydajesz rozkazy i jeste¶ za nie odpowiedzialny.

A na serio mówi±c - tak ju¿ siê sk³ada, ¿e rywalizacja o zasoby jest
nieodzownym elementem ¿ycia. Nic wiêc dziwnego, ¿e stanowi temat
przewa¿aj±cej wiêkszo¶ci gier. No i w wiêkszo¶ci gier wi±¿e siê z
zabijaniem. Tak samo jest z filmami, tyle ¿e o ile w czê¶ci gier to
zabijanie jest pokazane w sposób wybitnie abstrakcyjny (weŒmy choæby Worms),
o tyle w filmach jest zawsze realistyczne.

Gracze nie s± ¶wirami ani psychopatami (przynajmniej wiêkszo¶æ), jak chc±
ich widzieæ prymitywne media, emocjonuj±ce siê brutalnymi grami. Šmieszy
mnie, gdy jaka¶ dziennikarzyna rozwodzi siê nad niemoralno¶ci± GTA, podczas
gdy w jego mie¶cie zbiry chodz± po ulicach i grabi± niewinnych ludzi. Ale
tak to jest - ³atwiej i bezpieczniej piêtnowaæ fikcjê ni¿ rzeczywisto¶æ. W
przeciwieñstwie do prawdziwych ludzi, fikcja nie odda w ryja.
--
Pozdrówka
Janusz M.
"I have no destiny but destination"
Proteus
2003-11-01 07:52:28 UTC
A jeśli chodzi o strategie, no to ja przepraszam. Pokaż mi strategię, w
której nie zabija się i nie niszczy jednostek przeciwnika.
Transport Tycoon Deluxe
Traffic Giant
Theme Park
Sim City

i inne. :)
--
Proteus
***@post.pl
http://www.prgk.net/
Janusz Mrzigod
2003-11-01 08:39:43 UTC
On So, 01 lis 2003 07:10:59 GMT, "Janusz Mrzigod"
Post by Janusz Mrzigod
A je¶li chodzi o strategie, no to ja przepraszam. Poka¿ mi strategiê, w
której nie zabija siê i nie niszczy jednostek przeciwnika.
Transport Tycoon Deluxe
Traffic Giant
Theme Park
Sim City
OK, ale to s± strategie ekonomiczne (czyli z definicji nieskierowane na
fizyczn± eksterminacjê przeciwnika). Nie ma jednak gwarancji, ¿e szef
konkurencyjnej firmy, któr± wykoñczysz, nie powiesi siê na tzw. suchej
ga³êzi ;)))
--
Pozdrówka
Janusz M.
"I have no destiny but destination"
Następna strona >
Strona 1 z 6