Discussion:
Ludzie lubią gry w których się zabija.
(Wiadomość utworzona zbyt dawno temu. Odpowiedź niemożliwa.)
olej
2003-10-31 20:40:54 UTC
Ludzie lubią gry w których się zabija. Dlaczego? Bochcą się pobawić ludzkim
życiem? Bo chcą się nauczyć zabijać? Bo chcą się pobawić? Dlaczego? No
dlaczego? Czy ktoś zna odpowiedź? Ja sam wolę gry przygodowe i strategiczne, a
mordówki mnie nie urządzają.
--
============= P o l N E W S ==============
archiwum i przeszukiwanie newsów
http://www.polnews.pl
w***@poczta.onet.pl
2003-10-31 20:57:41 UTC
Post by olej
Ludzie lubią gry w których się zabija. Dlaczego? Bochcą się pobawić ludzkim
życiem? Bo chcą się nauczyć zabijać? Bo chcą się pobawić? Dlaczego? No
dlaczego? Czy ktoś zna odpowiedź?
Sądzę, że tak naprawdę to większośc graczy nie myśli w takich kategoriach -
zabijają, bo takie są reguły gry i nie zastanawiają się nad moralną stroną
zajęcia- przecież... to tylko gra. Choć muszę przyznać, że moim ulubieńcem jest
Thief, gdzie "nie należy zostawiać po sobie bałaganu"

Wada
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Betinho
2003-10-31 21:12:47 UTC
Ludzie lubi± gry w których siê zabija. Dlaczego? Bochc± siê pobawiæ
ludzkim
¿yciem? Bo chc± siê nauczyæ zabijaæ? Bo chc± siê pobawiæ? Dlaczego? No
dlaczego? Czy kto¶ zna odpowiedŒ?
S±dzê, ¿e tak naprawdê to wiêkszo¶c graczy nie my¶li w takich
kategoriach -
zabijaj±, bo takie s± regu³y gry i nie zastanawiaj± siê nad moraln± stron±
zajêcia- przecie¿... to tylko gra. Choæ muszê przyznaæ, ¿e moim ulubieñcem
jest
Thief, gdzie "nie nale¿y zostawiaæ po sobie ba³aganu"
Wada
Nieprawda. Im wiecej krwi tym lepiej. Jak wiadomo zyciem kieruje seks i
przemoc. To sprawia frajde. Dlatego wiekszosc lubi filmy w ktorych sie tylko
strzelaja, morduja, z wybuchami a nie ambitne kino. To samo z grami. Fajnie
postrzelac i zaspokoic instykty z dzungli
valdi200
2003-10-31 21:21:08 UTC
Zajebi¶cie jest siê móc wy¿yæ na jakiej¶ strzelance, a jeszcze jak jest
krwawa to juz pe³en odlot:) Najlepsz± tak± gierk± w jak± do tej pory gra³em
jest Soldier of Fortune 1. Nie ma to jak komu¶ rêkê g³owe albo noge
odstrzeliæ. Lepiej pograæ w gre ni¿ i¶æ na mecz i najebaæ komu¶ sêków:)))


..::VALDI200::..
a-openax6bc,***@450, Riva tnt2m64 32MB,SB Live
128 MBSDram cd 40xLG, CD-rw 48x24x28 LG.monitor17"Likom
TRH alias Bubby
2003-11-01 01:03:49 UTC
S±dzê, ¿e tak naprawdê to wiêkszo¶c graczy nie my¶li w takich
kategoriach -
zabijaj±, bo takie s± regu³y gry i nie zastanawiaj± siê nad moraln± stron±
zajêcia- przecie¿... to tylko gra. Choæ muszê przyznaæ, ¿e moim ulubieñcem
jest
Thief, gdzie "nie nale¿y zostawiaæ po sobie ba³aganu"
W Hitman:Codename47 za ka¿dego nie potrzebnie zabitego policjanta czy cywila
dostawa³o siê punkty karne na koniec i odbierali z koñcowego wynagrodzenia
kasê. A w drugiej czê¶ci najlepsze wyniki osi±ga³o siê tylko gdy po
ukoñczeniu misji martwy by³ wy³±cznie cel, a inny ludzie nie koja¿yli naszej
osoby z morderstwem.

Tak powinny byæ teraz porjektowane scenariusze gier. Ma³o zabijania, du¿o
my¶lenia i kombinowania.
Cezar "Thanatos" Matkowski
2003-11-01 14:56:24 UTC
Tak powinny być teraz porjektowane scenariusze gier. Mało zabijania,
dużo
myślenia i kombinowania.
Nie uważasz, że strzelanka stworzona zgodnieztym przepisem byłaby do
niczego? Nie każdy lubi skradanki czy inne gry wymagające
kombinowania.

Pozdrawiam


--
"Żaden artysta nie intrepretuje natury tak swobodnie,
jak prawnik może interpretować prawdę." - Jean Giradoux
Zillameth
2003-10-31 21:09:57 UTC
Post by olej
Ludzie lubią gry w których się zabija. Dlaczego? Bochcą się pobawić ludzkim
życiem? Bo chcą się nauczyć zabijać? Bo chcą się pobawić? Dlaczego? No
dlaczego? Czy ktoś zna odpowiedź? Ja sam wolę gry przygodowe i strategiczne, a
mordówki mnie nie urządzają.
Nie ma to jak mały troll z wieczora, prawda? W grach, w których się zabija,
nie chodzi o zabijanie, tylko o współzawodnictwo. To w zasadzie takie samo
współzawodnictwo jak grze strategicznej. Dość dosadną formę zabijania nadaje
mu się ze względu na wymogi konwencji, w której utrzymana jest dana gra. Ta
konwencja jest typowa dla naszej kultury - zabijanie masz i w Czterech
Pancernych, i w Panu Tadeuszu, a przecież nikt nie zarzuca tym utworom, że
gloryfikują przemoc, a ich odbiorcy lubią utwory, w których się zabija.
Zauważ, że śmierć jest w nich (i w grach też) pokazywana w sposób niezwykle
umowny. Gry (i inne utwory), które skupiają się na śmierci jako takiej oraz
na jej efektownym odwzorowywaniu, są stosunkowo rzadkie i raczej nie budzą
większego entuzjazmu (ludzie generalnie nie lubią, gdy im pokazywać takie
obrzydliwości). Z kolei gdy się już mówi o walce na śmierć i życie, trudno
jest temat zabijania przemilczeć tak, aby uniknąć popadania w komediowość
lub groteskę.

Walka na śmierć i życie jest z kolei popularnym motywem, ponieważ jest
bardzo dramatyczna - jeśli się nie wykażesz, zapłacisz najwyższą cenę. To
sprawia, że gracz bardziej angażuje się emocjonalnie w rozgrywkę, a
przyjemność z wyjścia cało z opresji jest większa. Można oczywiście zrobić
grę, w której gracz ryzykuje życiem, a sam nie zabija (np. Thief), ale to
ogranicza swobodę autorów gry, gdyż muszą oni jakoś zniwelować tę oczywistą
nierówność szans (w Thiefie np. gracz ma do dyspozycji pałkę, przy pomocy
której może przeciwników ogłuszać - zauważ, jak umowna i w sumie czysto
formalna jest tutaj różnica między "zabiciem" strażnika a "ogłuszeniem" go -
tak naprawdę w obu przypadkach po prostu zbijamy pionek z planszy, tylko
inaczej to nazywamy).


Pozdr.

--
Jacek "Zillameth" Wesołowski
***@jimp.neostrada.pl
FAQ grupy prgk.rpg - http://faq.prgk.net/rpg.txt
ReddyS
2003-10-31 21:24:09 UTC
w których siê zabija,
Swietne, nic dodac nic ujac:)
Chyle czola:)
--
"Never Say Never"

XboX&PS2&GBA_SP&...

ReddyS
Sir-Torpeda
2003-10-31 23:04:58 UTC
Nie ma to jak ma³y troll z wieczora, prawda? W grach, w których siê
zabija,
nie chodzi o zabijanie, tylko o wspó³zawodnictwo.
Nie, ¿ebym siê z Tob± nie zgadza³, bo m±drze piszesz, ale nie powiesz
mi, ¿e w tych grach chodzi o "wspó³zawodnictwo":
- Postal 2;
- Sadist (1 i 2);
- taka gierka, (shareware), widok z góry, gdzie na bohatera atakuje
mnóstwo jakich¶ obcych dziwnych - tytu³u nie pamiêtam :> - wiem, ¿e
mo¿na by³o perki dostawaæ za ile¶ zabiæ i bronie zmieniaæ:).

^_^ Pozdrawiam
--
Sir-Torpeda / fve-***@jc.cy [rot13]
Valkiria Network - www.valkiria.net
Zastêpca Redaktora Naczelnego Tawerny RPG - www.tawerna.rpg.pl
Zillameth
2003-10-31 23:22:24 UTC
Nie, żebym się z Tobą nie zgadzał, bo mądrze piszesz, ale nie powiesz
Nieco niżej w tej samej wiadommości napisałem: "Gry (i inne utwory), które
skupiają się na śmierci jako takiej oraz na jej efektownym odwzorowywaniu,
są stosunkowo rzadkie i raczej nie budzą
większego entuzjazmu (ludzie generalnie nie lubią, gdy im pokazywać takie
obrzydliwości)." Gry takie jak Postal czy Schodospad to nisza i większość
ludzi, którzy je widzieli, mówi, że są chore, nawet jeśli im się podobają.
:-)


Pozdr.

--
Jacek "Zillameth" Wesołowski
***@jimp.neostrada.pl
FAQ grupy prgk.rpg - http://faq.prgk.net/rpg.txt
Tomasz "Warui" Nowakowski
2003-10-31 23:52:24 UTC
#### The only sign of human I found in the Caverns of Chaos
Nie, żebym się z Tobą nie zgadzał, bo mądrze piszesz, ale nie powiesz
- Postal 2;
- Sadist (1 i 2);
- taka gierka, (shareware), widok z góry, gdzie na bohatera atakuje
mnóstwo jakichś obcych dziwnych - tytułu nie pamiętam :> - wiem, że
można było perki dostawać za ileś zabić i bronie zmieniać:).
Każda reguła ma swój wyjątek. Zresztą głupotą jest przykładać jedno
wytłumaczenie do wszytkiego.

A CrimsonLand (ostatnia wspomnina) jest spoko :] Ale nie wrzucałbym tego
do jednego worka z Postalem i Sadistem, raczej do tego z np. Will Rock
czy Serious Sam.
--
Tomasz "Warui" Nowakowski of clan Brujah

"It is Caine from whom we all come, our sire's sire."
cioruss
2003-11-01 01:29:36 UTC
Post by Tomasz "Warui" Nowakowski
#### The only sign of human I found in the Caverns of Chaos
Post by Sir-Torpeda
- taka gierka, (shareware), widok z góry, gdzie na bohatera atakuje
mnóstwo jakich¶ obcych dziwnych - tytu³u nie pamiêtam :> - wiem, ¿e
mo¿na by³o perki dostawaæ za ile¶ zabiæ i bronie zmieniaæ:).
Ka¿da regu³a ma swój wyj±tek. Zreszt± g³upot± jest przyk³adaæ jedno
wyt³umaczenie do wszytkiego.
A CrimsonLand (ostatnia wspomnina) jest spoko :] Ale nie wrzuca³bym tego
do jednego worka z Postalem i Sadistem, raczej do tego z np. Will Rock
czy Serious Sam.
doskonale porownanie. crimson to taki serius sam w 2d :)) jak nie lepiej.
zreszta polecam wszystkim.

pozdro
DeXtoR27
2003-11-01 00:18:17 UTC
Post by Sir-Torpeda
ale nie powiesz
stary a co ty byś chciał ... zobacz na historię ludzi i powiedz mi czy
było kiedyś jakieś stulecie bez jakieś wojny ... ludzie to już mają w
genach i nic na to nie poradzisz ... dzięku bogu mamy teraz komputerki
i zamiast nawalać się po pysku można skopać czasem komuś dupsko
wirtualnie ... nie żebym popierał takie debilne gry jak postal, wg mnie
to nie powinno się ich udostępniach dzieciom poniżej 18 roku życia ...

zobacz takich arabów ... komputerów nie mają i co rusz lecą na jakiś
dżihad ;)))) ... ja bym zrzucił im tam pare PC z preinstalowanym
Counter Strike i mamy na jakiś czas spokój ... chociaż pewnie po jakimś
czasie na serwerach pojawi się sporo cheatujących terro ;)))
--
DeXtoR
gg: 3811238
ICQ: 162295582
www.dextor.prv.pl
Goomich
2003-11-01 22:04:01 UTC
Post by DeXtoR27
zobacz takich arabów ... komputerów nie mają i co rusz lecą na jakiś
dżihad ;))))
Zobacz takich Amerykanów... komputerów mają od cholery i trochę i co rusz
lecą kogoś wyzwalać. :)
--
Pozdrawiam
Krzysztof "Goomich" Ferenc
***@usun.to.wp.pl UIN: 6750153
We are born naked, wet and hungry. Then things get worse.
DeXtoR27
2003-11-01 23:24:39 UTC
Post by Goomich
Zobacz takich Amerykanów... komputerów mają od cholery i trochę i
co rusz lecą kogoś wyzwalać
ale oni tak z dobrego serca ;)))
--
DeXtoR
gg: 3811238
ICQ: 162295582
www.dextor.prv.pl
Mynthon
2003-11-02 18:29:25 UTC
Post by Goomich
Zobacz takich Amerykanów... komputerów mają od cholery i trochę i co rusz
lecą kogoś wyzwalać. :)
"bo oni sie boja..."
tak stwierdził pewien redaktor, który nakręcił juz kultowy film "Zabawy
z bronia"

Mateusz
balth
2003-10-31 21:19:01 UTC
[..]> dlaczego? Czy kto¶ zna odpowiedŒ? Ja sam wolê gry przygodowe i
strategiczne, a
mordówki mnie nie urz±dzaj±.
A kogo to obchodzi? ;->


bye

balth
Tomasz "Warui" Nowakowski
2003-10-31 21:53:23 UTC
#### The only sign of human I found in the Caverns of Chaos
Post by olej
Ludzie lubią gry w których się zabija. Dlaczego? Bochcą się pobawić
ludzkim życiem?
Eee... tak podróbka. To bym raczej jakimś politykiem, albo lepiej
dyktatorem został.
Post by olej
Bo chcą się nauczyć zabijać?
To bym poszedł do wojska, a nie go unikał.
Post by olej
Bo chcą się pobawić?
To bym... hej, przecież właśnie po to gram, żeby się pobawić :) A Ty po
co grasz ? Dla przeżyć metafizycznych ?
Post by olej
Dlaczego? No dlaczego? Czy ktoś zna odpowiedź? Ja sam wolę gry
przygodowe i strategiczne, a mordówki mnie nie urządzają.
Heh... czyli mordowanie wirtualnych ludzików w ilościach hurtowych
(strategie) jest bardziej słuszne moralnie od mordowania ilości
detalicznych ?

Jak to mówią "zabicie jednego człowieka to morderstwo, tysiąca to
statystyka" (czy jakoś tak).

A resztę napisał już zawsze czujny Zill.
--
Tomasz "Warui" Nowakowski of clan Brujah

"It is Caine from whom we all come, our sire's sire."
DeXtoR27
2003-11-01 00:22:02 UTC
Post by Tomasz "Warui" Nowakowski
To bym poszedł do wojska, a nie go unikał.
ja byłem było super ... ale doszedłem do wniosku że jako wirtualny
wojownik lepiej się sprawuję ... na żywo jak dorwałem się do kałacha to
po wyjebaniu niemal całego magazynka w tarczę ona nadal wstała
niewzruszona ... nie wiem może robiła uniki i nie zauwazyłem :))

a że w wojsku byłem to nawet się cieszę ... mogę teraz powiedzieć że
strzelałem z AK-47 a nie tylko że biegałem po de_dust z jakąś teksturą
w łapie ;))
--
DeXtoR
gg: 3811238
ICQ: 162295582
www.dextor.prv.pl
DeXtoR27
2003-11-01 00:29:44 UTC
Post by DeXtoR27
nadal wstała
znaczy stała .. żeby wstać to bym musiał najpierw w nią trafić :D
--
DeXtoR
gg: 3811238
ICQ: 162295582
www.dextor.prv.pl
Tomasz "Warui" Nowakowski
2003-11-01 00:53:21 UTC
#### The only sign of human I found in the Caverns of Chaos
Post by DeXtoR27
a że w wojsku byłem to nawet się cieszę ... mogę teraz powiedzieć że
strzelałem z AK-47 a nie tylko że biegałem po de_dust z jakąś teksturą
w łapie ;))
Zaczynam się Ciebie bać ;)
--
Tomasz "Warui" Nowakowski of clan Brujah

"It is Caine from whom we all come, our sire's sire."
Przemysław Ryk
2003-11-01 10:04:51 UTC
Post by DeXtoR27
Post by Tomasz "Warui" Nowakowski
To bym poszedł do wojska, a nie go unikał.
ja byłem było super ...
Enjoy... :) Ja nie byłem i nie mam zamiaru iść... :)

(ciach...)
Post by DeXtoR27
a że w wojsku byłem to nawet się cieszę ... mogę teraz powiedzieć że
strzelałem z AK-47 a nie tylko że biegałem po de_dust z jakąś teksturą
w łapie ;))
Zawsze można iść na strzelnicę - po cholerę sobie rok z życiorysu
wymazywać? :)
--
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ]
[ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
[ Najstraszniejszy jest brud moralny, prowokuje do krwawej kąpieli. ]
[ (S.J. Lec) ]
DeXtoR27
2003-11-01 11:40:26 UTC
Post by Przemysław Ryk
po cholerę sobie rok z życiorysu
wymazywać?
też tak myślałem przed wojskiem .. ale jednak w wojsku człowiek uczy
się jak sobie radzić samemu, kombinować, mysleć samodzielnie ... uczy
życia i kompletnie nie wiem czego młodzi boją się wojska ... rok z
życiorysu wymazywac powiadasz ... to już lepiej pewnie bezproduktywnie
pod klatką siedzieć przez ten rok :)))
--
DeXtoR
gg: 3811238
ICQ: 162295582
www.dextor.prv.pl
Zillameth
2003-11-01 11:52:26 UTC
Post by DeXtoR27
też tak myślałem przed wojskiem .. ale jednak w wojsku człowiek uczy
się jak sobie radzić samemu, kombinować, mysleć samodzielnie ... uczy
życia i kompletnie nie wiem czego młodzi boją się wojska ... rok z
życiorysu wymazywac powiadasz ... to już lepiej pewnie bezproduktywnie
pod klatką siedzieć przez ten rok :)))
No, można się jeszcze przez ten rok nauczyć czegoś na uczelni albo zarobić
trochę pieniędzy.


Pozdr.

--
Jacek "Zillameth" Wesołowski
***@jimp.neostrada.pl
FAQ grupy prgk.rpg - http://faq.prgk.net/rpg.txt
Goomich
2003-11-01 22:05:26 UTC
Post by Zillameth
No, można się jeszcze przez ten rok nauczyć czegoś na uczelni albo
zarobić trochę pieniędzy.
Dostać awans i/lub podwyższkę w robocie. ;)
--
Pozdrawiam
Krzysztof "Goomich" Ferenc
***@usun.to.wp.pl UIN: 6750153
I have been experimenting with Artificial Stupidity software and I guess it found my Internet connection.
Przemysław Ryk
2003-11-01 22:55:30 UTC
Post by Goomich
Post by Zillameth
No, można się jeszcze przez ten rok nauczyć czegoś na uczelni albo
zarobić trochę pieniędzy.
Dostać awans i/lub podwyższkę w robocie. ;)
I słownik ortograficzny w prezencie urodzinowym... ;P
--
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ]
[ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
[ Najtańszy sposób zdobycia kobiety - błyszczeć, najgłębszy - ]
[ - rozmarzyć. (L. Hirszfeld) ]
Tomasz "Warui" Nowakowski
2003-11-01 23:56:20 UTC
#### The only sign of human I found in the Caverns of Chaos
Post by Przemysław Ryk
Post by Goomich
Dostać awans i/lub podwyższkę w robocie. ;)
I słownik ortograficzny w prezencie urodzinowym... ;P
To zawsze można wysłać paczką do jednostki ;)
--
Tomasz "Warui" Nowakowski of clan Brujah

"It is Caine from whom we all come, our sire's sire."
Janusz Mrzigod
2003-11-01 12:27:51 UTC
te¿ tak my¶la³em przed wojskiem .. ale jednak w wojsku cz³owiek uczy
siê jak sobie radziæ samemu, kombinowaæ, mysleæ samodzielnie ... uczy
¿ycia
Albo go ucz±, kociarza, starsze roczniki. To dopiero piêkna nauka :) Np.
naucz± Ciê wtedy wycierania 10mb zalanego korytarza jedn± sznurówk±.
--
Pozdrówka
Janusz M.
"I have no destiny but destination"
Przemysław Ryk
2003-11-01 13:10:14 UTC
Post by DeXtoR27
też tak myślałem przed wojskiem .. ale jednak w wojsku człowiek uczy
się jak sobie radzić samemu, kombinować, mysleć samodzielnie ... uczy
życia i kompletnie nie wiem czego młodzi boją się wojska ...
Wojsko uczy samodzielnego myślenia? Jakiego myślenia?! Dostajesz rozkaz
i finito. Kombinowania na pewno uczy - jak się tu wymigać od malowania
trawy na zielono...
Post by DeXtoR27
rok z życiorysu wymazywac powiadasz ... to już lepiej pewnie
bezproduktywnie pod klatką siedzieć przez ten rok :)))
Wiesz... Ja wolałem iść do pracy, zacząć żyć na własny rachunek. Wojsko
by mi tego nie umożliwiło w żaden sposób...
--
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ]
[ homepage: http://p-ryk.pac.pl :::::: praca: http://komputery.wp.pl ]
[ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
[ Nie budujmy przytułków dla nędzy umysłowej. (S.J. Lec) ]
DeXtoR27
2003-11-01 17:45:27 UTC
Post by Przemysław Ryk
Wojsko uczy samodzielnego myślenia? Jakiego myślenia?! Dostajesz
rozkaz i finito.
równie dobrze możesz powiedzieć że w pracy też nie trzeba myśleć ...
dostajesz zadanie i finito ... ja np dostawałem rozkazy typu: zrób
jakąś dużą planszę na ścianę prezentującą strukturę naszego batalionu
... i zrób to na rano :)) no i rapowałem do rana, ustalałem najpierw
całą strukturę, co gdzie dowodzi, kto jakie ma zadania, potem
drukowałem, sklejałem, i wychodziło o 5:00 jakieś dwumetrowej wysokości
monstrum, szedłem spać, wstawałem o 6:00, zasuwałem cały dzień
załatwiając różne sprawy, a na noc dostawałem jakieś kolejne fajne
zadanie. i czasem tak przez tydzień jak batalion zbierał się na poligon
... i niech mi ktoś powie że w wojsku się nie myśli ... czasem trzeba i
to ładnie pogłówkować, bo nikt nie ma czasu ci pomóc bo każdy ma swoje
zadanie ...

a taki zwykły szwej to też ma swoje obowiązki które uczą go pewnej
samodzielności ... masz dyżur, dostajesz klucze od magazynu broni,
wydajesz ją, pilnujesz porządku ... czasem idą na wartę z bronią i
ostrą amunicją ... jednak to jest pewna odpowiedzialność ... wg mnie
paru blokersom by się taka szkoła przydała ...
--
DeXtoR
gg: 3811238
ICQ: 162295582
www.dextor.prv.pl
Jarek Hirny
2003-11-01 18:37:29 UTC
Post by DeXtoR27
a taki zwykły szwej to też ma swoje obowiązki które uczą go pewnej
samodzielności ... masz dyżur, dostajesz klucze od magazynu broni,
wydajesz ją, pilnujesz porządku ... czasem idą na wartę z bronią i
ostrą amunicją ... jednak to jest pewna odpowiedzialność ... wg mnie
paru blokersom by się taka szkoła przydała ...
Err, czy ja dobrze widze, że sugerujesz by dawać blokersom dostęp do broni
ostrej?
--
_-(_)- _-(_)- _-(_)- _-(")- _-(_)- _-(_)- _-(_)-
`(___) `(___) `(___) `%%%%% `(___) `(___) `(___)
jgs // \\ // \\ // \\ // \\ // \\ // \\ // \\
Who's the black sheep in the family?
Artur Jachacy
2003-11-01 21:27:44 UTC
Post by Jarek Hirny
Err, czy ja dobrze widze, że sugerujesz by dawać blokersom dostęp do broni
ostrej?
A co, teraz to w wojsku sami profesorzy? Nie rozumiem.
--
Artur Jachacy
***@post.pl GG: 793543 ICQ: 76089815
"I played Brutus at school once, and I was the one everybody stabbed."
-- Bertie Wooster
Jarek Hirny
2003-11-01 21:32:24 UTC
Post by Artur Jachacy
Post by Jarek Hirny
Err, czy ja dobrze widze, że sugerujesz by dawać blokersom dostęp do
broni ostrej?
A co, teraz to w wojsku sami profesorzy? Nie rozumiem.
Odnosiłem się do tego, co mój przedpiśca pisał o blokersach stojących pod
klatką. Z dwojga złego, to ja wolę, żeby oni pod tą klatką stali, a nie
byli przyuczani przez wojsko do obsługi pistoletu i karabinu.
--
_-(_)- _-(_)- _-(_)- _-(")- _-(_)- _-(_)- _-(_)-
`(___) `(___) `(___) `%%%%% `(___) `(___) `(___)
jgs // \\ // \\ // \\ // \\ // \\ // \\ // \\
Who's the black sheep in the family?
Artur Jachacy
2003-11-01 21:55:01 UTC
Post by Jarek Hirny
Odnosiłem się do tego, co mój przedpiśca pisał o blokersach stojących pod
klatką. Z dwojga złego, to ja wolę, żeby oni pod tą klatką stali, a nie
byli przyuczani przez wojsko do obsługi pistoletu i karabinu.
A ja nie rozumiem, co w tym takiego nie do pomyślenia. Przecież cały
czas są przyuczani. Poza tym wolę ich gdzieś w jednostce niż u siebie
pod blokiem.
--
Artur Jachacy
***@post.pl GG: 793543 ICQ: 76089815
"I played Brutus at school once, and I was the one everybody stabbed."
-- Bertie Wooster
Zillameth
2003-11-01 22:31:33 UTC
Post by Artur Jachacy
A ja nie rozumiem, co w tym takiego nie do pomyślenia. Przecież cały
czas są przyuczani. Poza tym wolę ich gdzieś w jednostce niż u siebie
pod blokiem.
Ja natomiast zastanawiam się, co będzie, gdy wrócą z tej jednostki pod twój
blok.

Pozdr.

--
Jacek "Zillameth" Wesołowski
***@jimp.neostrada.pl
FAQ grupy prgk.rpg - http://faq.prgk.net/rpg.txt
Artur Jachacy
2003-11-01 22:56:35 UTC
Post by Zillameth
Ja natomiast zastanawiam się, co będzie, gdy wrócą z tej jednostki pod twój
blok.
No i co wymyśliłeś? Przyjdą i będą stać z kałaszami?
--
Artur Jachacy
***@post.pl GG: 793543 ICQ: 76089815
"I played Brutus at school once, and I was the one everybody stabbed."
-- Bertie Wooster
Zillameth
2003-11-01 22:59:33 UTC
Post by Artur Jachacy
No i co wymyśliłeś? Przyjdą i będą stać z kałaszami?
Będą robić to, co robili dotąd - sączyć piwko na schodach i napastować
przechodniów. Tylko będą bardziej zdyscyplinowani, lepiej zorganizowani i
będą mieli wyższe morale.


Pozdr.

--
Jacek "Zillameth" Wesołowski
***@jimp.neostrada.pl
FAQ grupy prgk.rpg - http://faq.prgk.net/rpg.txt
DeXtoR27
2003-11-02 00:01:15 UTC
Post by Zillameth
Tylko będą bardziej zdyscyplinowani, lepiej zorganizowani i
będą mieli wyższe morale.
nie przesadzaj ... wojsko wcale nie produkuje nam zorganizowanych grup
przestępczych ... znam ludzi którzy po wojsku wzieli się za siebie, ale
z drugiej strony znam ludzi którzy po wojsku poszli do pierdla :))) ...
ale napewno nie każdy rezerwista musi być debilem ... czego przykładem
jestem JA :D
--
DeXtoR
gg: 3811238
ICQ: 162295582
www.dextor.prv.pl
Artur Jachacy
2003-11-02 15:55:03 UTC
Post by Zillameth
Będą robić to, co robili dotąd - sączyć piwko na schodach i napastować
przechodniów. Tylko będą bardziej zdyscyplinowani, lepiej zorganizowani i
będą mieli wyższe morale.
OK, dzięki, jak zobaczę blokersów idących czwórkami krokiem
defiladowym, będę wiedział, żeby zejść im z drogi.
--
Artur Jachacy
***@post.pl GG: 793543 ICQ: 76089815
"I played Brutus at school once, and I was the one everybody stabbed."
-- Bertie Wooster
Przemysław Ryk
2003-11-01 19:23:42 UTC
Post by DeXtoR27
równie dobrze możesz powiedzieć że w pracy też nie trzeba myśleć ...
dostajesz zadanie i finito ...
Zależy gdzie się pracuje... ;))))
Post by DeXtoR27
ja np dostawałem rozkazy typu: zrób
jakąś dużą planszę na ścianę prezentującą strukturę naszego batalionu (ciach...)
to ładnie pogłówkować, bo nikt nie ma czasu ci pomóc bo każdy ma swoje
zadanie ...
Dobra. A teraz powiedz mi, jaki był cel tego zadania. Bo równie dobrze
mogło to być coś podobnego do - sławnego już - malowania trawy na
zielono...
Post by DeXtoR27
a taki zwykły szwej to też ma swoje obowiązki które uczą go pewnej
samodzielności ... masz dyżur, dostajesz klucze od magazynu broni,
wydajesz ją, pilnujesz porządku ... czasem idą na wartę z bronią i
ostrą amunicją ... jednak to jest pewna odpowiedzialność
A i owszem - jest. A potem się czyta w prasie, że jeden idiota na warcie
postrzelił czy zastrzelił drugiego bądź siebie...
Post by DeXtoR27
... wg mnie
paru blokersom by się taka szkoła przydała ...
Nie mieszajmy wojska do czegoś, co powinni byli wykonać rodzice...
--
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ]
[ homepage: http://p-ryk.pac.pl :::::: praca: http://komputery.wp.pl ]
[ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
[ Ziemia ma granice, a głupota ludzka jest bezgraniczna. (G. Flaubert) ]
Tomasz "Warui" Nowakowski
2003-11-01 20:22:00 UTC
#### The only sign of human I found in the Caverns of Chaos
Post by DeXtoR27
wg mnie
paru blokersom by się taka szkoła przydała ...
Mając do wyboru dresa i dresa umiejącego sie posługiwać bronią palną
wybieram to pierwsze.
--
Tomasz "Warui" Nowakowski of clan Brujah

"It is Caine from whom we all come, our sire's sire."
Adam Przedpe³ski
2003-11-02 22:36:28 UTC
Maj±c do wyboru dresa i dresa umiej±cego sie pos³ugiwaæ broni± paln±
wybieram to pierwsze
Co za ró¿nica dresiarz z "ganem" (mo¿e siê postrzeli:) )czy dresiarz z
tulipanem czy mo¿e jeszcze z czyms innym;)
Ale co wam wojsko nie pasuje... byli¶cie? Nie, wiêc wydaje mi siê, ¿e macie
nieco mniejsze pojêcie na temat tego co broni kolega DeXtoR27
Ja nie by³em wiêc siê nie wypowiadam, a media to niestety niezbyt wiarygodne
Œród³o informacji.

pozdr
Zillameth
2003-11-02 23:03:19 UTC
Ale co wam wojsko nie pasuje... byliście?
Miałem w liceum kumpelę, której ojciec był wojskowym pracującym bodajże w
kwatermistrzostwie. Mój ojciec ma w pracy kilku kolegów związanych z
wojskiem - jeden jest emerytowanym oficerem, inny robi dla wojska jakąś
elektronikę i tak dalej. Wojsko to burdel również w oczach wojskowych.


Pozdr.

--
Jacek "Zillameth" Wesołowski
***@jimp.neostrada.pl
FAQ grupy prgk.rpg - http://faq.prgk.net/rpg.txt
DeXtoR27
2003-11-02 23:49:02 UTC
Post by Zillameth
Wojsko to burdel również w oczach wojskowych.
pewnie że w wojsku jest burdel ... połowa z nich nic kompletnie nie
potrafi ... dowódca jednostki jedynie co robił to wzywał do raportu z
powodu np.: nieregulaminowych spodenek sportowych, które jeden z
oficerów miał na sobie podczas porannego rozruchu ... wymyślił sobie
też, że szweje wracający z przepustki powinni mieć czarne torby,
ewentualnie czarne reklamówki ... kumpel poszedł do raportu, został
wywołany na apelu na środek placu bo, uwaga, miał ciemno-granatowy
plecak :)) cała jednostka miała z tego ubaw ... jeszcze trochę i doszło
by do tego że po jednostce mozna by było poruszać się jedynie krokiem
defiladowym :)) ... tak czy siak ja nie żałuję tego roku w wojsku ...
czasem było tam ciężko ale teraz wspominam je naprawdę miło ...

tak więc jak ktoś dostał bilecik na 9 miesięczny pobyt w kurorcie
wypoczynkowym ( jedzenie gratis, gry i zabawy, potańcówki, piesze
wycieczki included ) to niech przyjmie to jak na mężczyzne przystało i
patrzy na to wszystko co tam będzie się działo z przymróżeniem oka ...
--
DeXtoR
gg: 3811238
ICQ: 162295582
www.dextor.prv.pl
Przemysław Ryk
2003-11-03 05:50:23 UTC
Post by DeXtoR27
pewnie że w wojsku jest burdel ... połowa z nich nic kompletnie nie
potrafi ... dowódca jednostki jedynie co robił to wzywał do raportu z (ciach...)
defiladowym :)) ... tak czy siak ja nie żałuję tego roku w wojsku ...
czasem było tam ciężko ale teraz wspominam je naprawdę miło ...
I to ma być normalne? To ma człowieka czegokolwiek nauczyć? :-O
Post by DeXtoR27
tak więc jak ktoś dostał bilecik na 9 miesięczny pobyt w kurorcie
wypoczynkowym ( jedzenie gratis, gry i zabawy, potańcówki, piesze
wycieczki included ) to niech przyjmie to jak na mężczyzne przystało i
patrzy na to wszystko co tam będzie się działo z przymróżeniem oka ...
Sorry... Mam inne plany... :D
--
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ]
[ homepage: http://p-ryk.pac.pl :::::: praca: http://komputery.wp.pl ]
[ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
[ Morze podobne jest sercu kobiety. (Joseph Conrad) ]
Goomich
2003-11-03 06:13:32 UTC
Post by Przemysław Ryk
Sorry... Mam inne plany... :D
Stek, karkówka czy schab w ziołach? ;-)
--
Pozdrawiam
Krzysztof "Goomich" Ferenc
***@usun.to.wp.pl UIN: 6750153
Niedzwiedz to mis, zatem dzwiedz musi być niemisiem.
Przemysław Ryk
2003-11-03 08:12:34 UTC
Post by Goomich
Post by Przemysław Ryk
Sorry... Mam inne plany... :D
Stek, karkówka czy schab w ziołach? ;-)
Karkóweczkę... ;D
--
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ]
[ homepage: http://p-ryk.pac.pl :::::: praca: http://komputery.wp.pl ]
[ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
[ Mała pociecha - świadomość własnej głupoty. (K. Przerwa-Tetmajer) ]
Tomasz "Warui" Nowakowski
2003-11-03 12:56:44 UTC
#### The only sign of human I found in the Caverns of Chaos
Post by Przemysław Ryk
Karkóweczkę... ;D
Nie na grupie, nie na grupie, bo ja tu na jajecznicach i kanapkach
żyję ;)
--
Tomasz "Warui" Nowakowski of clan Brujah

"It is Caine from whom we all come, our sire's sire."
Przemysław Ryk
2003-11-03 14:13:09 UTC
"Tomasz "Warui" Nowakowski" <***@poczta.fm> walcząc o
miejsce w TOP10 grupowych spamerów śle co chwila swoje posty - m.in.
Post by Tomasz "Warui" Nowakowski
Post by Przemysław Ryk
Karkóweczkę... ;D
Nie na grupie, nie na grupie, bo ja tu na jajecznicach i kanapkach
żyję ;)
Nie martw się... W pracy, to ja na gorących kubkach i chińskich zupkach
zasuwam... ;)
--
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ]
[ homepage: http://p-ryk.pac.pl :::::: praca: http://komputery.wp.pl ]
[ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
[ O własnych stój siłach - nie zaś podtrzymywany. (Marek Aureliusz) ]
Zillameth
2003-11-03 16:34:24 UTC
Post by Przemysław Ryk
Nie martw się... W pracy, to ja na gorących kubkach i chińskich zupkach
zasuwam... ;)
Ach, a ja właśnie wsunąłem kluseczki, sosik pomidorowy, groszek i kotlecika.
:-)

Pozdr.

--
Jacek "Zillameth" Wesołowski
***@jimp.neostrada.pl
FAQ grupy prgk.rpg - http://faq.prgk.net/rpg.txt
Przemysław Ryk
2003-11-03 17:16:21 UTC
Post by Zillameth
Ach, a ja właśnie wsunąłem kluseczki, sosik pomidorowy, groszek i kotlecika.
:-)
To ja się już nie dziwię, dlaczego wyglądasz tak, jak wyglądasz... ;)
--
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ]
[ homepage: http://p-ryk.pac.pl :::::: praca: http://komputery.wp.pl ]
[ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
[ Nie budujmy przytułków dla nędzy umysłowej. (S.J. Lec) ]
Tomasz "Warui" Nowakowski
2003-11-03 19:46:02 UTC
#### The only sign of human I found in the Caverns of Chaos
Post by Przemysław Ryk
To ja się już nie dziwię, dlaczego wyglądasz tak, jak wyglądasz... ;)
ROTFL ;)
--
Tomasz "Warui" Nowakowski of clan Brujah

"It is Caine from whom we all come, our sire's sire."
Masta Baniak
2003-11-03 10:35:55 UTC
Mia³em w liceum kumpelê, której ojciec by³ wojskowym pracuj±cym bodaj¿e w
kwatermistrzostwie. Mój ojciec ma w pracy kilku kolegów zwi±zanych z
wojskiem - jeden jest emerytowanym oficerem, inny robi dla wojska jak±¶
elektronikê i tak dalej. Wojsko to burdel równie¿ w oczach wojskowych.
to zalezy od jednostki. moja rodzina jest od wiekow podzielona
na warszawska i pomorska. rodzina mieszkajaca na pomorzu ma
taki zwyczaj ze jak rodzi sie syn to od razu wiadomo ze bedzie trepem.
w latach obecnych wszyscy trafiaja do jednostki w drawsku pomorskim.
w tej jednostce szkoli sie swietnych zolnierzy, wszystko jest porzadnie
zorganizowane,
wiekszosc poborowych ktorzy tam trafia zosatja potem zolnierzami zawodowymi.
spora czesc z nich sluzy potem w ramach sil rozjemczych onz zbierajac same
pochwaly
i awanse. tak samo jest z moimi wojkami i bracmi ktorzy tam uczyli sie fachu
wojskowego.
od kilku lat jezdza po misjach onz w takie miejsca jak liban czy kosowo, z
kazdej misji
warcajac z awansem w rekach bo sa naprawde kozakami, zarowno pod wzgledem
inteligencji jak i fizycznym o czym przekonala sie mafia taksowkarska z
lotniska :D


pozdro
baniak
Tomasz "Warui" Nowakowski
2003-11-03 01:55:22 UTC
#### The only sign of human I found in the Caverns of Chaos
Post by Tomasz "Warui" Nowakowski
Mając do wyboru dresa i dresa umiejącego sie posługiwać bronią palną
wybieram to pierwsze
Co za różnica dresiarz z "ganem" (może się postrzeli:) )czy dresiarz z
tulipanem czy może jeszcze z czyms innym;)
Jest niebezpieczny na większy dystans ;)
Ale co wam wojsko nie pasuje... byliście? Nie, więc wydaje mi się, że macie
nieco mniejsze pojęcie na temat tego co broni kolega DeXtoR27
Ja nie byłem więc się nie wypowiadam, a media to niestety niezbyt wiarygodne
źródło informacji.
Swoje racje już wyłożyłem w tym wątku, ale dla Ciebie przypomnę je w
skróconej formie:

1. Nie którzy już teraz rozpoczeli kariery zawodowe, realizują pewne
plany zyciowe, a wyjęcie roku z życiorysu może to bardzo pokrzyżować.

2. Nie kazdemu jest w smak bieganie w mundurku, wykonywanie idiotycznych
rozkazów jakiś debili i bycie degradowanym do roli trybika. Niektórzy
cenią sobie wolności i niezależność.

3. Niektórzy mają poglądy pacyfistyczne lub semipacyfistyczne (np.
ja :)). A jeśli chodzi o służbę zastępczą to patż 1 i 2. Nie wspominajac
o tym, że niektórzy trochę anarchizują ;)
--
Tomasz "Warui" Nowakowski of clan Brujah

"It is Caine from whom we all come, our sire's sire."
Tomasz "Warui" Nowakowski
2003-11-01 15:31:43 UTC
#### The only sign of human I found in the Caverns of Chaos
Post by DeXtoR27
rok z
życiorysu wymazywac powiadasz ... to już lepiej pewnie bezproduktywnie
pod klatką siedzieć przez ten rok :)))
Cóż, niektórzy nawet bez wojska wiedzą, że można robic coś innego niż
siedzieć pod blokiem i załozyć coś innego niż dres.
--
Tomasz "Warui" Nowakowski of clan Brujah

"It is Caine from whom we all come, our sire's sire."
DeXtoR27
2003-11-01 16:58:02 UTC
Post by Tomasz "Warui" Nowakowski
Cóż, niektórzy nawet bez wojska wiedzą, że można robic coś innego niż
siedzieć pod blokiem i załozyć coś innego niż dres.
heh .. co ty nie powiesz ... mnie śmieszy jak widzę gości co najpierw
kombinują jak tu wymigać się od wojska, a potem siedzą pod blokiem i
pierdzą w stołek ... ja byłem i w wojsku i skończyłem studia
informatyczne ...

a wojsko daje pewną szkołę życia ... i mimo że w wosjku byłem dość
późno bo w wieku 25 lat to jednak paru ciekawych rzeczy mnie nauczyło
--
DeXtoR
gg: 3811238
ICQ: 162295582
www.dextor.prv.pl
Przemysław Ryk
2003-11-01 19:19:57 UTC
Post by DeXtoR27
heh .. co ty nie powiesz ... mnie śmieszy jak widzę gości co najpierw
kombinują jak tu wymigać się od wojska, a potem siedzą pod blokiem i
pierdzą w stołek ... ja byłem i w wojsku i skończyłem studia
informatyczne ...
Oczywiście każdy kto nie był w wojsku siedzi pod blokiem i pierdzi w
stołek...
Post by DeXtoR27
a wojsko daje pewną szkołę życia ... i mimo że w wosjku byłem dość
późno bo w wieku 25 lat to jednak paru ciekawych rzeczy mnie nauczyło
Np. czego? Tylko konkretnie poproszę...
--
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ]
[ homepage: http://p-ryk.pac.pl :::::: praca: http://komputery.wp.pl ]
[ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
[ Żyjemy nie tak, jakbyśmy chcieli, lecz tak, jak możemy. (Menander) ]
DeXtoR27
2003-11-01 20:53:59 UTC
Post by Przemysław Ryk
Np. czego? Tylko konkretnie poproszę...
a co myślisz że wojsko nieczego nie uczy ??? ... widziałem tam wielu 19
latków oderwanych od cyca mamusi, którzy w wojsku uczyli się
samodzielności ... znałem tam ludzi którzy przyjechali z drugiego
krańca Polski ... wyobraź sobie że jesteś młody w głowie masz jeszcze
gówno i nagle dostajesz powołanie do wojska i masz jechać na drugi
kraniec Polski gdzie będziesz praktycznie zdany na siebie ... żadnych
znajomych, kolegów nikogo kto by ci tam pomógł ... i wiesz co ...
właśnie tego boją się chłopcy którzy twierdzą że wojsko to strata czasu
... boją się że będą wysłani w obce miejsce, gdzie będą zdani sami na
siebie ... widziałem tam blokersów którzy wcześniej kozaczyli się,
cwaniakowali a jak wchodzili do jednostki to byli zesrani ze strachu bo
niewiedzieli co ich będzie czekało przez ten rok ... w głowie mieli
tylko zasłyszane historie o FALI ...
--
DeXtoR
gg: 3811238
ICQ: 162295582
www.dextor.prv.pl
Przemysław Ryk
2003-11-01 21:37:22 UTC
Post by DeXtoR27
a co myślisz że wojsko nieczego nie uczy ??? ... widziałem tam wielu 19
latków oderwanych od cyca mamusi, którzy w wojsku uczyli się (ciach...)
... boją się że będą wysłani w obce miejsce, gdzie będą zdani sami na
siebie ...
I pewnie po wyjściu z wojska nie mają we łbie gówna, tylko solidnie
poukładane złoto najwyższej próby? Wojsko uczy samodzielności powiadasz?
Cóż... Częściowo masz może rację. Widzisz - składać ubranie w kostkę
30x30 cm to możesz nauczyć nawet małpę... Wojsko uczy myślenia
powiadasz? Hmm... Podany przez Ciebie przykład - miałeś zrobić diagram
ze strukturą jednostki. A czy ktoś Ci w ogóle powiedział po co to masz
zrobić? Jaki był cel tego zadania? Jakoś o tym nie piszesz...

Tak się niestety, że akurat polskie wojsko, to formacja wybitnie
odmóżdżająca, co widać choćby po zachowaniu jadących na przepustkę
"wojaków" czy wracającej do domów rezerwy... Tak się też niestety
składa, że polscy poborowi to w większości przypadków niezbyt
inteligentne jednostki z łapanki, bo Ci inteligentniejsi dawno się już
od woja wymigali... Wojsko inteligentntemu człowiekowi nie oferuje
dosłownie niczego, dlatego też każdy jak może się od woja wywija.
Post by DeXtoR27
widziałem tam blokersów którzy wcześniej kozaczyli się,
cwaniakowali a jak wchodzili do jednostki to byli zesrani ze strachu bo
niewiedzieli co ich będzie czekało przez ten rok ... w głowie mieli
tylko zasłyszane historie o FALI ...
Które to oczywiście są bajeczkami dla niegrzecznych dzieci... Fali nie
było, nie ma i nie będzie?
--
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ]
[ homepage: http://p-ryk.pac.pl :::::: praca: http://komputery.wp.pl ]
[ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
[ Tylko głupcy się nie zmieniają. (G. Zapolska) ]
Goomich
2003-11-01 22:23:40 UTC
Post by Przemysław Ryk
Tak się niestety, że akurat polskie wojsko, to formacja wybitnie
odmóżdżająca,
Każde wojsko to formacja odmóżdżająca. Takie jest zresztą jego zadanie -
z bandy młodych ludzi, zrobić zdyscyplinowany oddział, gotowy
natychmiast, bez zastanowienia wykonać rozkaz przełożonego.
BTW czytałeś "Achaję"?
Post by Przemysław Ryk
już od woja wymigali... Wojsko inteligentntemu człowiekowi nie
oferuje dosłownie niczego, dlatego też każdy jak może się od woja
wywija.
Noooooo... WAT to jedna z lepszych uczelni technicznych w kraju, a z
lotnictwa wojskowego można niemal z marszu przejść do latania w
pasażerskich liniach lotniczych. Coś tam daje, ale nie poborowym.
--
Pozdrawiam
Krzysztof "Goomich" Ferenc
***@usun.to.wp.pl UIN: 6750153
Outlook is a massive flaming horrid blatant security violation, which also happens to be a mail reader.
Przemysław Ryk
2003-11-01 22:57:44 UTC
Post by Goomich
Każde wojsko to formacja odmóżdżająca. Takie jest zresztą jego zadanie -
z bandy młodych ludzi, zrobić zdyscyplinowany oddział, gotowy
natychmiast, bez zastanowienia wykonać rozkaz przełożonego.
Cóż... Czytałem m.in. "Bravo Two Zero" i "Natychmiastową akcję" Andy'ego
McNaba. W SAS wygląda to trochę inaczej... ;)
Post by Goomich
BTW czytałeś "Achaję"?
Nie - pożycz... :)
Post by Goomich
Post by Przemysław Ryk
już od woja wymigali... Wojsko inteligentntemu człowiekowi nie
oferuje dosłownie niczego, dlatego też każdy jak może się od woja
wywija.
Noooooo... WAT to jedna z lepszych uczelni technicznych w kraju,
Pogadaj z Sosenem odnośnie WATu - się dowiesz, jak to od środka
wygląda...
Post by Goomich
a z
lotnictwa wojskowego można niemal z marszu przejść do latania w
pasażerskich liniach lotniczych.
Tu masz najczęściej ludzi, którzy już mają doświadczenie zawodowe...
Post by Goomich
Coś tam daje, ale nie poborowym.
Ano właśnie...
--
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ]
[ homepage: http://p-ryk.pac.pl :::::: praca: http://komputery.wp.pl ]
[ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
[ Żyjemy nie tak, jakbyśmy chcieli, lecz tak, jak możemy. (Menander) ]
Goomich
2003-11-01 23:13:04 UTC
Post by Przemysław Ryk
Cóż... Czytałem m.in. "Bravo Two Zero" i "Natychmiastową akcję"
Andy'ego McNaba. W SAS wygląda to trochę inaczej... ;)
To do SAS biorą z poboru? :P
Post by Przemysław Ryk
Nie - pożycz... :)
Jasne, wpadnij do mnie w poniedziłek po pracy. ;)
--
Pozdrawiam
Krzysztof "Goomich" Ferenc
***@usun.to.wp.pl UIN: 6750153
Niech jasna strona Mocy sie od nas odczepi!
Przemysław Ryk
2003-11-02 01:14:18 UTC
Post by Goomich
Post by Przemysław Ryk
Cóż... Czytałem m.in. "Bravo Two Zero" i "Natychmiastową akcję"
Andy'ego McNaba. W SAS wygląda to trochę inaczej... ;)
To do SAS biorą z poboru? :P
Nie. Z selekcji... :)
Post by Goomich
Post by Przemysław Ryk
Nie - pożycz... :)
Jasne, wpadnij do mnie w poniedziłek po pracy. ;)
Nie możesz podesłać? ;D
--
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ]
[ homepage: http://p-ryk.pac.pl :::::: praca: http://komputery.wp.pl ]
[ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
[ Żyjemy nie tak, jakbyśmy chcieli, lecz tak, jak możemy. (Menander) ]
Cezar "Thanatos" Matkowski
2003-11-02 18:48:31 UTC
Post by Goomich
Każde wojsko to formacja odmóżdżająca.
Taa, zwłaszcza jednostki specjalne :o)) Czasami, kiedy patrzę na tzw.
"przeciętnych ludzi", to standardowa kompania WP wygląda przy nich jak
zjazd Mensy, naprawdę. Armia, zwłaszcza zawodowa, nie jest bardziej
odmóżdżająca niż jakakolwiek działalność zbiorowa.

Pozdrawiam

--
"Żaden artysta nie intrepretuje natury tak swobodnie,
jak prawnik może interpretować prawdę." - Jean Giradoux
DeXtoR27
2003-11-01 23:57:11 UTC
Post by Przemysław Ryk
Podany przez Ciebie przykład - miałeś zrobić diagram
ze strukturą jednostki. A czy ktoś Ci w ogóle powiedział po co to
masz zrobić? Jaki był cel tego zadania? Jakoś o tym nie piszesz
heh ... a co myślisz że major ot tak sobie dał mi robotę żebym miał coś
robić przez noc ?? heh ... oczywiście że na odprawie była mowa o
przygotowaniach do poligonu i akurat major potrzebował to cholerstwo na
odprawę w sztabie gdzie miał przedstawiać jakie będą wykonywane
zadanie, przez kogo itp ... ja robiłem przez całe wojsko w sztabie
batalionu i miałem naprawdę wiele na głowie, dużo obowiązków ... i
przynajmniej mi się wydaje że jednak nauczyłem się pewnej sumieności,
terminowości .... i chociaż czasem byłem wkurwiony na maksa jak
niespałem 3 noc z rzędu a tu dostawalem kolejne zadanie na kolejną
nockę to jednak, jak patrzę z perspektywy czasu, wydaje mi się że nie
zmarnowałem tego roku ... jednak nie każdy może powiedzieć że jeździł
BWP, strzelał z ostrej amunicji .. czasem człowiek fanie się bawił,
czasem jednak miał tego już dość, sprawdził się w trudnych,
stresujących sytuacjach ... i mimo że jak szedłem do woja to miałem
sporo wiosen to jednak taka szkoła zycia dobrze mi zrobiła i człowiek
nieco okrzepł ... fakt jak do wojska idzie jakiś debil to po wojsku
będzie dalej debilem ... ale jednak widziałem tam ludzi którzy jak
przychodzili do jednostki to nie potrafili sami o siebie zadbać, a po
wojsku nabierali pewnej samodzielności ...

i nie powiem, owszem jak tak człowiek zobaczył jak to wojsko
funkcjonuje od środka to czasem włos na głowie się jeżył ... stary
rozsypujący się sprzęt, np.: jak miał być wykonany pokaz "ataku" BWP to
na 10 pojazdów na poligon dojechało 8 z czego w czasie "szarży" 3 się
rozsypały a dwa zakopały .. wtedy pomyślałem sobie że jeśli symulowany
atak powoduje że 70% naszych sił zostaje wyeliminowanych z działań
wojennych to Cypr maiłby spore szanse na wygranie z nami wojny ... ale
jaki stan finansowy państwa takie wojsko ...

i wg mnie to już by lepsze było wojsko mniej liczne ale zawodowe ...
ale do tego trzeba jednak czasu bo Polska narazie to jedna wielka
dziura budżetowa :))
--
DeXtoR
gg: 3811238
ICQ: 162295582
www.dextor.prv.pl
Przemysław Ryk
2003-11-02 01:24:35 UTC
Post by DeXtoR27
heh ... a co myślisz że major ot tak sobie dał mi robotę żebym miał coś
robić przez noc ??
Przeszło mi to przez myśl...
Post by DeXtoR27
heh ... oczywiście że na odprawie była mowa o
przygotowaniach do poligonu i akurat major potrzebował to cholerstwo na
odprawę w sztabie gdzie miał przedstawiać jakie będą wykonywane
zadanie, przez kogo itp ... ja robiłem przez całe wojsko w sztabie
batalionu i miałem naprawdę wiele na głowie, dużo obowiązków ...
Dobra. Ty byłeś w sztabie. Czego nauczy się blokers w kompanii piechoty?
Chyba tylko jak dać komuś w mordę, jak wypić pół litra z gwinta i jak
wymigać się od każdej możliwej roboty...
Post by DeXtoR27
przynajmniej mi się wydaje że jednak nauczyłem się pewnej sumieności,
terminowości .... i chociaż czasem byłem wkurwiony na maksa jak
niespałem 3 noc z rzędu a tu dostawalem kolejne zadanie na kolejną
nockę to jednak, jak patrzę z perspektywy czasu, wydaje mi się że nie
zmarnowałem tego roku ...
To Ty. Nie każdy tak uważa. Warui Ci to już zresztą tłumaczył...
Post by DeXtoR27
jednak nie każdy może powiedzieć że jeździł
BWP, strzelał z ostrej amunicji ..
Strzelanie z ostrej amunicji naprawdę nie jest tak niewykonalne -
wystarczy pójść na strzelnicę...
Post by DeXtoR27
czasem człowiek fanie się bawił,
czasem jednak miał tego już dość, sprawdził się w trudnych,
stresujących sytuacjach ... i mimo że jak szedłem do woja to miałem
sporo wiosen to jednak taka szkoła zycia dobrze mi zrobiła i człowiek
nieco okrzepł ...
Może Tobie akurat taki rok się przydał. Wiem po sobie, że po owym roku
musiałbym się z powrotem uczyć wszystkiego, co mi potrzebne w pracy z
racji tego, że świat przez 12 miesięcy ostro posunie się do przodu,
czego niestety w naszej armii się nie zauważy. Zresztą po spędzeniu roku
w wojsku pracy w firmie, w której pracuję na pewno już mieć nie będę, że
nie wspomnę już o tym, ile kontaktów człowiek potraci przez ten czas.
Post by DeXtoR27
fakt jak do wojska idzie jakiś debil to po wojsku
będzie dalej debilem ... ale jednak widziałem tam ludzi którzy jak
przychodzili do jednostki to nie potrafili sami o siebie zadbać, a po
wojsku nabierali pewnej samodzielności ...
Kompania! W lewą stronę patrz! ;P
Post by DeXtoR27
i nie powiem, owszem jak tak człowiek zobaczył jak to wojsko
funkcjonuje od środka to czasem włos na głowie się jeżył ... stary
rozsypujący się sprzęt, np.: jak miał być wykonany pokaz "ataku" BWP to
na 10 pojazdów na poligon dojechało 8 z czego w czasie "szarży" 3 się
rozsypały a dwa zakopały ..
No to faktycznie... Nauczyć się można składania złomu z innego złomu...
A Ciebie nie stawiania spacji przed wielokropkiem do dzisiaj nie
nauczyli... :P

(ciach...)
Post by DeXtoR27
i wg mnie to już by lepsze było wojsko mniej liczne ale zawodowe ...
ale do tego trzeba jednak czasu bo Polska narazie to jedna wielka
dziura budżetowa :))
I trzymając dalej obecny stan rzeczy - tzn. wojsko z łapanki -
oczywiście się tej dziury nie powiększa...
--
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ]
[ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
[ Gdzie w grę wchodzi miłość lub nienawiść, tam gra kobieta miernie. ]
[ (Fridrich Nietzsche) ]
Goomich
2003-11-02 02:03:59 UTC
Post by Przemysław Ryk
Dobra. Ty byłeś w sztabie. Czego nauczy się blokers w kompanii
piechoty? Chyba tylko jak dać komuś w mordę, jak wypić pół litra z
gwinta i jak wymigać się od każdej możliwej roboty...
http://www.mon.gov.pl/start.php?page=1010701000

Stan na 30 września.

Mamy 132.408 żołnierzy, z czego 30.623 oficerów i 43.842 podoficerów. Co
zostawia nam (jeśli kalkulator w Windowsie się nie myli) 57.943 zwykłych
szwejów. Myślisz, że tak trudno dostać się do sztabu? ;-)
--
Pozdrawiam
Krzysztof "Goomich" Ferenc
***@usun.to.wp.pl UIN: 6750153
Wszystko nalezy upraszczac jak tylko mozna, ale nie bardziej.
Przemysław Ryk
2003-11-02 04:47:00 UTC
"Goomich" <***@usun.to.wp.pl> dorzuca swoje 3 grosze do niniejszego
wątku postem news:***@127.0.0.1
(ciach...)
Post by Goomich
http://www.mon.gov.pl/start.php?page=1010701000
Stan na 30 września.
Mamy 132.408 żołnierzy, z czego 30.623 oficerów i 43.842 podoficerów. Co
zostawia nam (jeśli kalkulator w Windowsie się nie myli) 57.943 zwykłych
szwejów. Myślisz, że tak trudno dostać się do sztabu? ;-)
Prawie 58 tys. szwejów... Sądzisz, że dziadki puszczą Cię tak od razu na
posadkę do sztabu, zamiast do szorowania kibli? ;)
--
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ]
[ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
[ W kobiecie jest dobre tylko to, co jest w niej najlepsze. ]
[ (Nicholas de Cohamfort) ]
Goomich
2003-11-02 13:29:18 UTC
Post by Przemysław Ryk
Prawie 58 tys. szwejów... Sądzisz, że dziadki puszczą Cię tak od
razu na posadkę do sztabu, zamiast do szorowania kibli? ;)
Zauważyłeś, że mamy mniej szwejów niż oficerów i podoficerów?
--
Pozdrawiam
Krzysztof "Goomich" Ferenc
***@usun.to.wp.pl UIN: 6750153
Dolary, akcje i obligacje za 50% ceny. Profesjonalna jakosc.
Zillameth
2003-11-02 14:12:19 UTC
Post by Goomich
Post by Przemysław Ryk
Prawie 58 tys. szwejów... Sądzisz, że dziadki puszczą Cię tak od
razu na posadkę do sztabu, zamiast do szorowania kibli? ;)
Zauważyłeś, że mamy mniej szwejów niż oficerów i podoficerów?
Bo oficerowie i podoficerowie to żołnierze zawodowi, pracujący na stałe w
wojsku, a szweje to poborowi, którzy przychodzą, odbywają szkolenie i
wracają do cywila. Gdyby wybuchła wojna, nastapiłaby mobilizacja i proporcje
uległyby zmianie.

Pozdr.

--
Jacek "Zillameth" Wesołowski
***@jimp.neostrada.pl
FAQ grupy prgk.rpg - http://faq.prgk.net/rpg.txt
Przemysław Ryk
2003-11-02 17:46:22 UTC
Post by Goomich
Zauważyłeś, że mamy mniej szwejów niż oficerów i podoficerów?
To wiadomo już od dawna... Kolejna chora sytuacja w naszej chorej
armii...
--
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ]
[ homepage: http://p-ryk.pac.pl :::::: praca: http://komputery.wp.pl ]
[ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
[ Ziemia ma granice, a głupota ludzka jest bezgraniczna. (G. Flaubert) ]
Cezar "Thanatos" Matkowski
2003-11-01 21:59:24 UTC
Post by DeXtoR27
krańca Polski ... wyobraź sobie że jesteś młody w głowie masz jeszcze
gówno i nagle dostajesz powołanie do wojska i masz jechać na drugi
kraniec Polski gdzie będziesz praktycznie zdany na siebie
Jeżeli dziewiętnastolatek nie potrafi poradzić sobie z czymś takim, to
powinien trafić w pierwszej kolejności do poradni zdrowia
psychicznego, a nie do wojska :o) Generalnie rzecz biorąc, wojsko nie
jest niezbędne nikomu, kto jest rozwinięty w normie, choć nie neguję,
że można w nim zdobyć sporo doświadczenia, jak wszędzie zresztą.
Post by DeXtoR27
niewiedzieli co ich będzie czekało przez ten rok ... w głowie mieli
tylko zasłyszane historie o FALI ...
Wiesz, wszystko zalezy, do jakiej jednostki się trafi i właśnie tego
boją się ludzie. Czasem jest bardzo fajnie, ale czasem można trafić do
bajzlu, w którym naprawdę przydałby się jakiś rozsądny oficer z
plutonem egzekucyjnym. Niby wojsko, a dyscypliny i sensu brak zupełny.
Jeśli dodamy do tego efekt kultywacji (polega to na tym, że jeśli
człowiek obejrzy "Samowolkę", to wydaje mu się, że tak jest w całym
WP), to naprawdę nie dziwię się ludziom unikającym służby wojskowej.
Pomijam już sens istnienia poboru w biednym kraju, który nie sposobi
się do żadnej wojny.

Pozdrawiam


--
"Żaden artysta nie intrepretuje natury tak swobodnie,
jak prawnik może interpretować prawdę." - Jean Giradoux
Tomasz "Warui" Nowakowski
2003-11-01 23:38:47 UTC
#### The only sign of human I found in the Caverns of Chaos
Post by Cezar "Thanatos" Matkowski
Pomijam już sens istnienia poboru w biednym kraju, który nie sposobi
się do żadnej wojny.
No co Ty ? A jak nas zaatakują ? A tak, to może się i kilka dni
utrzymamy do nadejścia pomocy z Fran... tzn. NATO :>
--
Tomasz "Warui" Nowakowski of clan Brujah

"It is Caine from whom we all come, our sire's sire."
Maciej Kaczyński
2003-11-01 23:44:38 UTC
Post by Tomasz "Warui" Nowakowski
No co Ty ? A jak nas zaatakują ? A tak, to może się i kilka dni
utrzymamy do nadejścia pomocy z Fran... tzn. NATO :>
To przecież najszybszy sposób, żeby zmienić sytuację na lepsze. Zaatakować
jakiś zachodni bogaty kraj, a później mu się poddać :)
--
Maciej Kaczyński
http://www.poke.tk - POKE pierwsze polskie pismo poświęcone wyłącznie starym grom
Tomasz "Warui" Nowakowski
2003-11-02 00:49:26 UTC
#### The only sign of human I found in the Caverns of Chaos
Post by Maciej Kaczyński
Post by Tomasz "Warui" Nowakowski
No co Ty ? A jak nas zaatakują ? A tak, to może się i kilka dni
utrzymamy do nadejścia pomocy z Fran... tzn. NATO :>
To przecież najszybszy sposób, żeby zmienić sytuację na lepsze. Zaatakować
jakiś zachodni bogaty kraj, a później mu się poddać :)
W tym sęk, że oni mogą nawet nie zauważyć naszego ataku ;)
--
Tomasz "Warui" Nowakowski of clan Brujah

"It is Caine from whom we all come, our sire's sire."
Cezar "Thanatos" Matkowski
2003-11-02 18:51:14 UTC
Post by Maciej Kaczyński
To przecież najszybszy sposób, żeby zmienić sytuację na lepsze. Zaatakować
jakiś zachodni bogaty kraj, a później mu się poddać :)
A co będzie, jak wygramy? :o) Swoją drogą - polecam "Notekę 2015"
Lewandowskiego...

Pozdrawiam


--
"Żaden artysta nie intrepretuje natury tak swobodnie,
jak prawnik może interpretować prawdę." - Jean Giradoux
Tomasz "Warui" Nowakowski
2003-11-03 01:47:46 UTC
#### The only sign of human I found in the Caverns of Chaos
Post by Cezar "Thanatos" Matkowski
A co będzie, jak wygramy? :o) Swoją drogą - polecam "Notekę 2015"
Lewandowskiego...
Widzę, że tobie tez się skojarzyło ;)
--
Tomasz "Warui" Nowakowski of clan Brujah

"It is Caine from whom we all come, our sire's sire."
Cezar "Thanatos" Matkowski
2003-11-02 18:50:38 UTC
No co Ty? A jak nas zaatakują?
To utkną na polskich drogach i zorientują się, że ktoś podprowadził im
połowę sprzętu wojskowego.
A tak, to może się i kilka dni
utrzymamy do nadejścia pomocy z Fran... tzn. NATO :>
Wiesz, osobiście bardziej bym już liczył na ZHP, Związek Łowiecki i
kluby strzeleckie :o)))

Pozdrawiam


--
"Żaden artysta nie intrepretuje natury tak swobodnie,
jak prawnik może interpretować prawdę." - Jean Giradoux
Tomasz "Warui" Nowakowski
2003-11-03 01:45:32 UTC
#### The only sign of human I found in the Caverns of Chaos
Post by Cezar "Thanatos" Matkowski
No co Ty? A jak nas zaatakują?
To utkną na polskich drogach i zorientują się, że ktoś podprowadził im
połowę sprzętu wojskowego.
Ech, Noteka 2015 Lewandowskiego mi się przypomina :)
Post by Cezar "Thanatos" Matkowski
A tak, to może się i kilka dni
utrzymamy do nadejścia pomocy z Fran... tzn. NATO :>
Wiesz, osobiście bardziej bym już liczył na ZHP, Związek Łowiecki i
kluby strzeleckie :o)))
Oj, Thanatos, po kim jak po kim, ale po tobie spodziwałem, się, że
dostrzeżesz moją małą aluzję historyczną co do pomocy z zachodu ;)
--
Tomasz "Warui" Nowakowski of clan Brujah

"It is Caine from whom we all come, our sire's sire."
Tomasz "Warui" Nowakowski
2003-11-01 23:52:35 UTC
#### The only sign of human I found in the Caverns of Chaos
Post by DeXtoR27
Post by Przemysław Ryk
Np. czego? Tylko konkretnie poproszę...
a co myślisz że wojsko nieczego nie uczy ??? ... widziałem tam wielu 19
latków oderwanych od cyca mamusi, którzy w wojsku uczyli się
samodzielności ... znałem tam ludzi którzy przyjechali z drugiego
krańca Polski ... wyobraź sobie że jesteś młody w głowie masz jeszcze
gówno i nagle dostajesz powołanie do wojska i masz jechać na drugi
kraniec Polski gdzie będziesz praktycznie zdany na siebie ... żadnych
znajomych, kolegów nikogo kto by ci tam pomógł ... i wiesz co ...
właśnie tego boją się chłopcy którzy twierdzą że wojsko to strata czasu
... boją się że będą wysłani w obce miejsce, gdzie będą zdani sami na
siebie ... widziałem tam blokersów którzy wcześniej kozaczyli się,
cwaniakowali a jak wchodzili do jednostki to byli zesrani ze strachu bo
niewiedzieli co ich będzie czekało przez ten rok ... w głowie mieli
tylko zasłyszane historie o FALI ...
No dobra, ale dalej nie wiemy czego Cię to wojsko nauczyło.

A co do obaw związanych z otzymaniem powołania, to może Ty akurat
skończyłeś studia i nie miałeś żadnych planów i pomysłów na życie. Ale
ja mam i wielu ludzi również i jakoś koleś w mundurku może mi to
opóźnić, albo nawet przekreslić. Za rok, gdy będę bronił pracy
magisterskiej, bedę miał najprawdopodobniej grę w fazie wczesnej bety,
grupę kumpli, którzy będą chcieli ze mną ją skończyć, a możliwe, że i
wydawca się już znajdzie. I jeśli w tym momencie dostałbym powołanie do
wojska, albo któryś z kumpli, to trzeba by wszystko zaczynać praktycznie
od nowa, jeśli wogóle była by ku temu możliwość. Bo nie wiem czy w
momencie kiedy stanę przed koniecznością podjęcia pracy, będę miał
jeszcze czas na robienie gry.

Jak widzisz, wojsko jest dobre dla tych co nie mają pomsyłu na życie,
dla reszty to kolejna przeszkoda na drodze do jego realizacji.
--
Tomasz "Warui" Nowakowski of clan Brujah

"It is Caine from whom we all come, our sire's sire."
Tomasz "Warui" Nowakowski
2003-11-01 20:20:06 UTC
#### The only sign of human I found in the Caverns of Chaos
Post by DeXtoR27
Post by Tomasz "Warui" Nowakowski
Cóż, niektórzy nawet bez wojska wiedzą, że można robic coś innego niż
siedzieć pod blokiem i załozyć coś innego niż dres.
heh .. co ty nie powiesz ... mnie śmieszy jak widzę gości co najpierw
kombinują jak tu wymigać się od wojska, a potem siedzą pod blokiem i
pierdzą w stołek ...
Jeśli to wolą. Coż takiego jest w tym wojsku, że lepsze to niż
pierdzenie w stołek ? Nie każdego bawi bieganie z bronią po poligonie,
ba niektórych straszeni to wkurza.
Post by DeXtoR27
ja byłem i w wojsku i skończyłem studia
informatyczne ...
Mi wystarczy samo skończenie studiów.
Post by DeXtoR27
a wojsko daje pewną szkołę życia ... i mimo że w wosjku byłem dość
późno bo w wieku 25 lat to jednak paru ciekawych rzeczy mnie nauczyło
Ale nie każdy ma psychikę pozwalającą na dobrowolne podporządkowanie się
idotom każacym wstawać o 6 rano i biegać w błocie z karabinem pod pachą.
Zabawy w wojnę przestały mnie bawic mniej więcej po skonczeniu
przedszkola.
--
Tomasz "Warui" Nowakowski of clan Brujah

"It is Caine from whom we all come, our sire's sire."
Janusz Mrzigod
2003-11-01 07:10:59 UTC
Ludzie lubi± gry w których siê zabija. Dlaczego? Bochc± siê pobawiæ
ludzkim
¿yciem? Bo chc± siê nauczyæ zabijaæ? Bo chc± siê pobawiæ? Dlaczego? No
dlaczego? Czy kto¶ zna odpowiedŒ? Ja sam wolê gry przygodowe i
strategiczne, a
mordówki mnie nie urz±dzaj±.
Oczywi¶cie w przygodówkach i grach strategicznych siê nie zabija :)

Kolego, weŒ tak± Phantasmagoriê (albo i dwie) - horror pe³en krwi, tortur
etc. Albo Dreamweb. To z przygodówek - starszych, bo nie grywam w takie gry.

A je¶li chodzi o strategie, no to ja przepraszam. Poka¿ mi strategiê, w
której nie zabija siê i nie niszczy jednostek przeciwnika. Tyle ¿e to
wszystko obserwuje siê z daleka, jakby walczy³y dwa stada mrówek, wiêc Ciê
to nie razi? To pomy¶l sobie, ¿e przecie¿ dowodzisz jednostkami ¿ywych istot
(albo kierowanymi przez ¿ywe istoty) i niszczenie tych jednostek TO TE¯
ZABIJANIE. (z wyj±tkiem nielicznych jednostek zrobotyzowanych oraz Z: Steel
Soldiers :)

Ma³o tego, jako mi³o¶nik gier strategicznych jeste¶ wrêcz masowym morderc±!
Nie szkodzi, ¿e nie robisz tego sam, tylko rêkoma w³asnych jednostek - ale
TO TY wydajesz rozkazy i jeste¶ za nie odpowiedzialny.

A na serio mówi±c - tak ju¿ siê sk³ada, ¿e rywalizacja o zasoby jest
nieodzownym elementem ¿ycia. Nic wiêc dziwnego, ¿e stanowi temat
przewa¿aj±cej wiêkszo¶ci gier. No i w wiêkszo¶ci gier wi±¿e siê z
zabijaniem. Tak samo jest z filmami, tyle ¿e o ile w czê¶ci gier to
zabijanie jest pokazane w sposób wybitnie abstrakcyjny (weŒmy choæby Worms),
o tyle w filmach jest zawsze realistyczne.

Gracze nie s± ¶wirami ani psychopatami (przynajmniej wiêkszo¶æ), jak chc±
ich widzieæ prymitywne media, emocjonuj±ce siê brutalnymi grami. Šmieszy
mnie, gdy jaka¶ dziennikarzyna rozwodzi siê nad niemoralno¶ci± GTA, podczas
gdy w jego mie¶cie zbiry chodz± po ulicach i grabi± niewinnych ludzi. Ale
tak to jest - ³atwiej i bezpieczniej piêtnowaæ fikcjê ni¿ rzeczywisto¶æ. W
przeciwieñstwie do prawdziwych ludzi, fikcja nie odda w ryja.
--
Pozdrówka
Janusz M.
"I have no destiny but destination"
Proteus
2003-11-01 07:52:28 UTC
A jeśli chodzi o strategie, no to ja przepraszam. Pokaż mi strategię, w
której nie zabija się i nie niszczy jednostek przeciwnika.
Transport Tycoon Deluxe
Traffic Giant
Theme Park
Sim City

i inne. :)
--
Proteus
***@post.pl
http://www.prgk.net/
Janusz Mrzigod
2003-11-01 08:39:44 UTC
On So, 01 lis 2003 07:10:59 GMT, "Janusz Mrzigod"
Post by Janusz Mrzigod
A je¶li chodzi o strategie, no to ja przepraszam. Poka¿ mi strategiê, w
której nie zabija siê i nie niszczy jednostek przeciwnika.
Transport Tycoon Deluxe
Traffic Giant
Theme Park
Sim City
OK, ale to s± strategie ekonomiczne (czyli z definicji nieskierowane na
fizyczn± eksterminacjê przeciwnika). Nie ma jednak gwarancji, ¿e szef
konkurencyjnej firmy, któr± wykoñczysz, nie powiesi siê na tzw. suchej
ga³êzi ;)))
--
Pozdrówka
Janusz M.
"I have no destiny but destination"
Shaamaan
2003-11-01 11:22:06 UTC
On So, 01 lis 2003 07:10:59 GMT, "Janusz Mrzigod"
A jeśli chodzi o strategie, no to ja przepraszam. Pokaż mi strategię, w
której nie zabija się i nie niszczy jednostek przeciwnika.
Transport Tycoon Deluxe
Traffic Giant
Theme Park
Sim City
i inne. :)
Od kiedy to są strategie (inaczej znane jako RTS)? Jeśli już, to są to gry
ekonomiczne, a to coś zupełnie innego.


--
Shaamaan

Free will, is but an illusion...
Proteus
2003-11-01 11:35:10 UTC
Post by Shaamaan
Od kiedy to są strategie (inaczej znane jako RTS)?
Słucham? RTSy są inaczej znane jako strategie?
Chyba przespałem jakąś rewolucję gatunkową... :)

RTSy to podzbiór gier strategicznych.
Post by Shaamaan
Jeśli już, to są to gry ekonomiczne, a to coś zupełnie innego.
To nie jest 'zupełnie co innego'.
To co wymieniłem to są właśnie strategie ekonomiczne.
--
Proteus
***@post.pl
http://www.prgk.net/
Janusz Mrzigod
2003-11-01 12:26:35 UTC
Od kiedy to s± strategie (inaczej znane jako RTS)?
S³ucham? RTSy s± inaczej znane jako strategie?
Chyba przespa³em jak±¶ rewolucjê gatunkow±... :)
RTSy to podzbiór gier strategicznych.
Popieram :) RTS-y to zdecydowanie nie wszystkie strategie. Turówki s±
starszym podgatunkiem.
Je¶li ju¿, to s± to gry ekonomiczne, a to co¶ zupe³nie innego.
To nie jest 'zupe³nie co innego'.
To co wymieni³em to s± w³a¶nie strategie ekonomiczne.
W³a¶nie. Rodzajów strategii jest du¿o. Mo¿na je dzieliæ wzd³u¿nie (turowe i
rts-y) i poprzecznie (militarne, cywilizacyjne, ekonomiczne, z elementami
RPG) oraz tematycznie (historyczne, kosmiczne/SF, fantasy etc.). Oczywi¶cie
jest wiele mieszanek. Np. Port Royale jest historyczn± strategi± ekonomiczn±
z elementami RPG (takimi malutkimi :) i militariów. Te¿ siê w niej zabija,
bo przecie¿ rozgrywa siê bitwy morskie i oblega miasta...

A Jagged Alliance to z kolei strategia militarna z elementami RPG, w
nastroju political fiction. Chyba nie muszê mówiæ, co siê w niej robi
przeciwnikom? (Down with Deidranna! ;)
--
Pozdrówka
Janusz M.
"I have no destiny but destination"
Proteus
2003-11-01 12:42:21 UTC
On So, 01 lis 2003 12:26:35 GMT, "Janusz Mrzigod"
Właśnie. Rodzajów strategii jest dużo. Można je dzielić wzdłużnie
(turowe i rts-y) i poprzecznie (militarne, cywilizacyjne, ekonomiczne,
z elementami RPG) oraz tematycznie (historyczne, kosmiczne/SF, fantasy
etc.). Oczywiście jest wiele mieszanek. Np. Port Royale jest
historyczną strategią ekonomiczną z elementami RPG (takimi malutkimi
:) i militariów. Też się w niej zabija, bo przecież rozgrywa się bitwy
morskie i oblega miasta...
Spróbuję zaszeregować moje ukochane settlersy :)
Cywilizacyjno-ekonomiczno-militarna, strategia fantasy
czasu rzeczywistego :)

Uff.. długie. :)
Muszę sobie odświeżyć ten tytuł...
Mam nadzieję, że uda mi się zmusić S. II i III do grania na W2k3 :)

Ale tam też się robi qq przeciwnikowi. :)
A Jagged Alliance to z kolei strategia militarna z elementami RPG, w
nastroju political fiction. Chyba nie muszę mówić, co się w niej robi
przeciwnikom? (Down with Deidranna! ;)
Wniosek prosty:
Gry szkolą dyktatorów, despotów, chciwców, morderców,
ludobójców i co tam jeszcze... Aż strach się bać... ;)
--
Proteus
***@post.pl
http://www.prgk.net/
Tomasz "Warui" Nowakowski
2003-11-01 15:37:49 UTC
#### The only sign of human I found in the Caverns of Chaos
Post by Proteus
RTSy to podzbiór gier strategicznych.
Część wspólna ze zbiorem zręcznościówek ;)
Oczywiście pomijam tu RTWargames.
Post by Proteus
Post by Shaamaan
Jeśli już, to są to gry ekonomiczne, a to coś zupełnie innego.
To nie jest 'zupełnie co innego'.
To co wymieniłem to są właśnie strategie ekonomiczne.
Gry ekonomiczne też były, np. Jones in the Fast Lane, a to raczej nie
strategia :)
--
Tomasz "Warui" Nowakowski of clan Brujah

"It is Caine from whom we all come, our sire's sire."
Tomasz "Warui" Nowakowski
2003-11-01 15:34:34 UTC
#### The only sign of human I found in the Caverns of Chaos
Post by Shaamaan
Od kiedy to są strategie (inaczej znane jako RTS)?
Tak... po przeczytaniu takiego tekstu gracze stają sie brutalni :)

A RTSy misiu to zwykle zręcznosciówki ubrane w płaszczyk niby
strategiczny.
--
Tomasz "Warui" Nowakowski of clan Brujah

"It is Caine from whom we all come, our sire's sire."
Janusz Mrzigod
2003-11-01 16:20:26 UTC
A RTSy misiu to zwykle zrêcznosciówki ubrane w p³aszczyk niby
strategiczny.
Widzê, ¿e kolega hardcore'owiec :)))
--
Pozdrówka
Janusz M.
"I have no destiny but destination"
Tomasz "Warui" Nowakowski
2003-11-01 20:23:01 UTC
#### The only sign of human I found in the Caverns of Chaos
Post by Tomasz "Warui" Nowakowski
A RTSy misiu to zwykle zręcznosciówki ubrane w płaszczyk niby
strategiczny.
Widzę, że kolega hardcore'owiec :)))
Raczej starozakonny ;)
--
Tomasz "Warui" Nowakowski of clan Brujah

"It is Caine from whom we all come, our sire's sire."
Cezar "Thanatos" Matkowski
2003-11-01 22:01:11 UTC
Post by Tomasz "Warui" Nowakowski
Widzę, że kolega hardcore'owiec :)))
Raczej starozakonny ;)
A czy turówki z limitowanym czasem podjęcia decyzji są koszerne? :P

Pozdrawiam

--
"Żaden artysta nie intrepretuje natury tak swobodnie,
jak prawnik może interpretować prawdę." - Jean Giradoux
Tomasz "Warui" Nowakowski
2003-11-01 23:33:41 UTC
#### The only sign of human I found in the Caverns of Chaos
Post by Cezar "Thanatos" Matkowski
A czy turówki z limitowanym czasem podjęcia decyzji są koszerne? :P
Byle byś nie grał w piątki ;)
--
Tomasz "Warui" Nowakowski of clan Brujah

"It is Caine from whom we all come, our sire's sire."
Goomich
2003-11-01 22:08:39 UTC
Post by Proteus
Transport Tycoon Deluxe
I nigdy nie wpuściłeś autobusu na trasę kankurencyjnego pociągu (albo
pociągy na trasę autobusum nigdy nie mogę spamiętać)? ;-)
--
Pozdrawiam
Krzysztof "Goomich" Ferenc
***@usun.to.wp.pl UIN: 6750153
Nie chcemy umierac za Gda... Manhattan.
Tomasz Fabiszewski
2003-11-01 13:33:31 UTC
Ludzie lubi± gry w których siê zabija. Dlaczego? Bochc± siê pobawiæ
ludzkim
¿yciem? Bo chc± siê nauczyæ zabijaæ? Bo chc± siê pobawiæ? Dlaczego? No
dlaczego? Czy kto¶ zna odpowiedŒ? Ja sam wolê gry przygodowe i
strategiczne, a
mordówki mnie nie urz±dzaj±.
Witam !
Nie jestem jakims tam uczonym czy wielkim myslicielem jestem zwyk³ym
studentem meil, ale "zabijanie" w grach to odskocznia sybstytut naszej
prawdziwej natury. I jest niestety niezbêdny dla naszego zdrowia
psychicznego. Dlaczego otó¿ wed³ug moich przemysleñ ( opartych na wiedzy o
¶wiecie po którym chodze ju¿ od 23 wiosen) cz³owiek jako drapie¿nik (
wyznacznikiem czy jeste¶ czy nie jestes drapie¿nikiem zaczerpno³em ze swiata
zewnetrznego w przypadku ssaków jest to centralne zogniskowanie oczu w celu
zapewnieniea lepszej oceny odleg³o¶ci i stereoskopowego widzenia, co u³atwia
dopa¶æ ofiare ) potrzebuje wyzwañ, gdy takim wyzwaniem przestaje byæ walka
o byt ( chcociaz dla niektórych jest to zjêscie nadal uprawiane - patrz
"wyscig sczurów" o sto³ki, robienie kariery ekonomicznej lub naukowej )
ludzie szukaj± nowych wyzwan dla niektórych tym w³asnie s± gry komputerowe.
Na penymmpoziomie doswaidczeñ dochodzim do wniosku, ¿e komp jest g³upi
zabijanie cyberpalantów staje sie nudne i monotonne chcemy siê zmierzyæ z
ostatecznym wyzwaniem to tak jak walka o dominacjê w stadzie pos³u¿e siê
przyk³adem watachy wilków gdzie m³ode samce tocz± walki treningowe miedzy
sob± i pozniej przychodzi ostateczno¶æ,czyli rzucenie wyzwania
przewodnikowi. Gry komputerowe szczególnie takie gdzie mozna toczyæ ¿ywe
batalie z innymi ludŒmi czy to przez internet czy to przez opcje zabawy w
wiele osób tak jak na konsoli ( np tekken ) pozwalaj± wyka¿ac nasz±
dominacje nad innymi. Pozwalaja siê sprawdziæ i utrzymaæ nasze zdrowie
psychiczne przez zdrowy upust naszym instynktom , które jezeli ich nie
odreagujemy moga zaowocowaæ z³ymi nastepstwami w innych dziedzinach ¿ycia.
To, ¿e religie przekonuj± nas o ¿yciu w cnocie pokoju i ogólnie
zaniechaniu przemocy. Z tym siê zgodze lae to nie znaczy, ze ta przemoc i te
uczyucia nie istniej± w nas dlatego uwa¿am, ¿e taki sposób substytówtywnego
odreagowani jest jak najbardziej po¿±dany a nie wyjscie na ulice i rowalanie
ludziom g³wów bejzbolem. Jak to kto¶ kiedys napisa³ w ¶.p Top Secret'cie
:"Normalny gracz komputerwy siedzi w domu i gra " i oto chodzi udowodniono,
¿e ludzie którzy poddaj± sie takiej rozrywce sa spokojniejsi bardziej
wyciszeni oraz potrafia sie lepiej kontrolowaæ. Umieja lepiej i pewniej
podejmowac kluczowe decyzje. Oczywiscie nie mówie , ze nie ma drugiej
strony medalu ale w kazdej reprezentatywnej próbce jest pewien procent
aberacji, dla których substutut jest niewystarczaj±cy, ale mówimy tu o
marginesie, który niestety w³asnie on jest rozdmuchiwany przez media i to
jest wa³snie przyczyna potepienia przez media, kosciao³y ludzi grajacych w
takie gry jak Quake3 czy bijatyki jak MOrtal Kombat. Starsi gracze napewno
pamietaja wielk± wrzawe na temat krwawosci i brualnosci jak± swego czasu
rozpeta³y media na temat takich gierek jak DOOM czy Diablo.


---
Outgoing mail is certified Virus Free.
Checked by AVG anti-virus system (http://www.grisoft.com).
Version: 6.0.530 / Virus Database: 325 - Release Date: 2003-10-22
Jarek Hirny
2003-11-01 18:41:48 UTC
Nie jestem jakims tam uczonym czy wielkim myslicielem jestem zwykłym
studentem meil, ale "zabijanie" w grach to odskocznia sybstytut
naszej prawdziwej natury. I jest niestety niezbędny dla naszego
zdrowia psychicznego. Dlaczego otóż według moich przemysleń (
opartych na wiedzy o świecie po którym chodze już od 23 wiosen)
człowiek jako drapieżnik ( wyznacznikiem czy jesteś czy nie jestes
drapieżnikiem zaczerpnołem ze swiata zewnetrznego w przypadku ssaków
jest to centralne zogniskowanie oczu w celu zapewnieniea lepszej
oceny odległości i stereoskopowego widzenia, co ułatwia dopaść ofiare
) potrzebuje wyzwań, gdy takim wyzwaniem przestaje być walka o byt (
chcociaz dla niektórych jest to zjęscie nadal uprawiane - patrz
"wyscig sczurów" o stołki, robienie kariery ekonomicznej lub naukowej
)
To jest jakaś strasznie pesymistyczna i deterministyczna wizja natury
ludzkiej. Ja, na przykład, nie potrzebuję żadnych wyzwań, tylko złotej
karty Visa z nieograniczoną linią kredytową. :->

BTW, litości, interpunkcja. Coś takiego istnieje.
--
_-(_)- _-(_)- _-(_)- _-(")- _-(_)- _-(_)- _-(_)-
`(___) `(___) `(___) `%%%%% `(___) `(___) `(___)
jgs // \\ // \\ // \\ // \\ // \\ // \\ // \\
Who's the black sheep in the family?
Przemysław Ryk
2003-11-01 20:10:12 UTC
"Jarek Hirny" <***@poczta.onet.pl> dorzuca swoje 3 grosze do
niniejszego wątku postem news:***@agnus.eu.org
(ciach...)
Post by Jarek Hirny
BTW, litości, interpunkcja. Coś takiego istnieje.
Że nie wspomnę o niewstawianiu spacji po otwarciu i przed zamknięciem
nawiasu...
--
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ]
[ homepage: http://p-ryk.pac.pl :::::: praca: http://komputery.wp.pl ]
[ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
[ O własnych stój siłach - nie zaś podtrzymywany. (Marek Aureliusz) ]
Cezar "Thanatos" Matkowski
2003-11-01 15:17:02 UTC
Post by olej
życiem? Bo chcą się nauczyć zabijać? Bo chcą się pobawić? Dlaczego?
Chcą się pobawić i jednocześnie przezyć określone emocje. Jak już
napisał Zillameth, w naszej kulturze wszystkie wątki związane z
gwałtowną oraz intensywną rywalizacją są niezwykle popularne, więc to
samo będzie siłą rzeczy dotyczyć gier zawierających analogiczne
motywy. Oglądanie filmy wojenne, kryminalne czy inne westerny
pozwalających na dużą immersję (czyli dobrze zrobione i "porywające"
widza) zazwyczaj ma spore właściwości katarktyczne. To samo tyczy się
gier - wykonanie zadania pod Arnhem, pokonanie Dzikiej Bandy Pijanego
Lopeza albo odparcie kosmicznego najazdu z Alcool IV może niektórym
przeżyć swoiste katharsis [co wiąże się z przeżyciem pewnych emocji z
jednej strony i wyładowaniem się z drugiej].

A sytuacje takie jak wojna czy starcia z bandytami zawsze wiążą się z
fizycznym starciem i eksterminacją przeciwnika. Jak już zauważył Zill,
bardziej chodzi o samą sytuację, niż o element, jakim jest zabijanie
animowanego przeciwnika. W zasadzie kluczowym elementem jest wykonanie
zadania w warunkach trudnych, gdzie przeciwnicy są traktowani jako
przeszkody, które trzeba usunąć w taki, czy inny sposób. Kult bohatera
wojennego / obrońcy uciśnionych / skutecznego strażnika prawa /
pogromcy przestępców jest w naszej kulturze bardzo silnie
zakorzeniony, więc siłą rzeczy będzie wiązał się z silnymi emocjami, u
gracza, który ma okazję wcielić się w taką osobę. Oczywiście będzie
się tak dziać tylko w wypadku ludzi, którzy silnie zinternalizowali
sobie taki archetyp, co tłumaczy, że niektórym gry takie jak MoHAA czy
inny MP po prostu nie odpowiadają.
Post by olej
dlaczego? Czy ktoś zna odpowiedź? Ja sam wolę gry przygodowe i
strategiczne

W większości strategii też się zabija. Tyle że, jak mawiał Wódz Słońce
i Ojciec Narodu: "Jeden zabity to tragedia. Milion zabitych - to
statystyka". Wystarczy popatrzeć na jeden z najbardziej przerażających
komunikatów z MoO - "Orbital Bombardment - 150 millions killed". Czyli
nie o zabijanie tu chodzi, a raczej o przeżywanie tego, co ogląda się
na filmach akcji. Tak samo jak widok Eichmanna słuchającego raportów o
działalności Oświęcimia jest mniej poruszający niż widok bandyty
zabijającego dwie lub trzy osoby.

Pozdrawiam


--
"Żaden artysta nie intrepretuje natury tak swobodnie,
jak prawnik może interpretować prawdę." - Jean Giradoux
Wojciech Setlak
2003-11-03 08:39:45 UTC
oleju, moje serdeczne gratulacje! Taki banał i prawie 100 postów -
jesteś nadzieją polskich trolli.
--
Pozdrawiam, Wojciech Setlak